main graphic

main graphic

Biblia

Wielu zadaje sobie pytanie: dlaczego czytać Pismo Święte? Jedni odpowiadają, że przecież wystarczy od czasu do czasu pójść do kościoła i pomodlić się, a życie samo się potoczy. Inni czytają Słowo Boga i nie rozumieją, co czytają. W końcu odkładają Biblię i szukają po swojemu.

Musimy przyznać, że jest w człowieku pragnienie ciągłego poszukiwania. Wszystko zależy od tego jakie stawiamy sobie cele. Jeżeli szukamy kariery, majątku, władzy i popularności, nie będziemy tego szukać w Biblii. Jeżeli natomiast interesuje nas sens życia, prawda o samym sobie i otaczającym nas świecie, wówczas ludzka wiedza nie wystarczy, aby odpowiedzieć na te pytania.

Pismo Św. jest źródłem poznania tego, czego świat nie zna, a on nie zna Boga (J 17,25). Wówczas bierzemy do ręki Pismo Św., aby poznać Tego, tego który stworzył człowieka, kobietę i mężczyznę, na swój Obraz i Podobieństwo (Rdz 1,27).

Kilka lat temu studiowałem psychologię („Rozwój Człowieka”), na DLSU - Uniwersytecie w Manili, Filipiny. Spotykałem wówczas wiele młodych osób, które po raz pierwszy usłyszały o Chrystusie po wylądowaniu w tym kraju. Byli to studenci z Kambodży, Chin i Myanmy. Po kilku miesiącach studiowania kilka osób zaczęło interesować się Słowem Boga i zadawać mi pytania na ten temat. Pewnego dnia przynieśli Pismo Św. - każdy z nich kupił sobie Biblię - i kartkę papieru, na której zapisali wiele pytań. Codziennie czytali Słowo Boga, jak się później dowiedziałem. Nie rozumiejąc, co czytają, zapisywali pytania i szukali pomocy u innych.

- Dlaczego czytacie Pismo Św.? – pewnego dnia zadałem im pytanie.
- Nie rozumiem siebie, tracę sens i nie wiem, jak zaplanować moje życie – odpowiedział jeden ze studentów z Kambodży. – A słyszałem, że Chrystus jest Życiem, Prawdą i Drogą – dodał po chwili – i chcę to poznać i tego doświadczyć.

Człowiek angażuje się osobiście w poszukiwanie prawdy wówczas, kiedy rozpoznaje i doświadcza nurtujące go pytania o samym sobie i otaczającym go świecie. Ludzka wiedza już nie wystarcza, raczej sprawia, że pojawia się wiele nowych pytań. Wówczas człowiek osobiście kupuje Pismo Św., bierze je do ręki, otwiera i w taki sposób rozpoczyna się przygoda poznawania siebie i świata w Bogu i ze Słowem, które stało się Ciałem i zamieszkało wśród nas (J 1,14). Opowiadania innych o Bogu i przekazywana o Nim wiedza mogą nas jedynie zainspirować do poszukiwania. Natomiast bez osobistego zaangażowania nie ma prawdziwego poznania, ponieważ brakuje tam osobistego spotkania i relacji z Prawdą, czyli ze Słowem, które ma życie wieczne (J 6,68).

Przeczytajcie i zreflektujcie się nad doświadczeniem mieszkańców jednego z Samarytańskich miast (J 4,7-42). Zainspirowani świadectwem pewnej kobiety, opuścili swoje codzienne obowiązki i styl życia, aby spotkać się z Chrystusem i osobiście słuchać Jego słów. W ten sposób poznali, kim naprawdę był Jezus. Kobiecie wówczas odpowiedzieli: „wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, na własne bowiem uszy słyszeliśmy i jesteśmy przekonani, że On jest Zbawicielem świata” (J 4,42).

Zanim weźmiesz Pismo Św. do ręki - jeżeli w ogóle je weźmiesz - zapytaj samego siebie, czego poszukujesz i jakie stawiasz cele w życiu? Wówczas będziesz wiedział, czy zaangażować się i osobiście słuchać Słowo Boga, czy raczej realizować postawione cele tylko w czasie i przestrzeni otaczającego świata.

Janusz Prud SVD
0
0
0
s2smodern