main graphic

main graphic

Kategoria: RELIGIA / KULTURA / SZTUKA


Urodziłem się i wychowałem w mieście nad jeziorem. Na Mazurach jezioro nie jest niczym nadzwyczajnym. Mamy ich tutaj setki. Ale to było szczególne, bo było nasze.

Prawie każdej niedzieli, po obiedzie, razem z rodzicami i siostrą (a przez jakiś czas także z babcią) szliśmy na spacer nad "nasze" jezioro. Jednak nie był to jedynie czas rekreacji, ale mała wyprawa na pogranicze. Zawsze odnosiłem wrażenie, że spacerowaliśmy wzdłuż dwóch różnych światów. Gdy patrzyliśmy w jedną stronę, widzieliśmy miasto z jego gęstą zabudową, nad którą dominowała wieża ciśnień i kościół Najświętszego Serca Jezusa. Ale wystarczyło spojrzeć w przeciwną stronę, by znaleźć się w zupełnie innym miejscu. Zielona łagodność wzgórz na horyzoncie i kołysząca się woda, która za każdym razem w inny sposób odbijała niebo. Dwa światy. Jeden o wyraźnych kształtach, dobrze znany, zamieszkały. Drugi − nieuchwytny, skrywający tajemnicę i pociągający.

W czasach, gdy my szliśmy do Pierwszej Komunii Świętej, najpopularniejszymi prezentami były: rower, zegarek i aparat fotograficzny. Dostałem je wszystkie trzy. Najmniejsze wrażenie zrobił na mnie aparat fotograficzny. Był to popularny wówczas radziecki produkt o nazwie Smiena 8M. Już następnego dnia trafił na dno szuflady.

5 lat później na jednej z pierwszych lekcji ZPT (zajęcia praktyczno-techniczne) nasz nauczyciel oznajmił, że będziemy budować karmniki dla ptaków. Oczywiście dotyczyło to tylko chłopców, bo dziewczyny miały swoje zajęcia (błogosławione czasy, gdy nikt jeszcze nie słyszał o gender). Alternatywą miało być robienie zdjęć, ale mogli skorzystać z niej tylko ci, którzy posiadali aparaty fotograficzne. I wtedy przypomniałem sobie o mojej Smienie. Nie dlatego, żebym miał coś przeciwko ptakom, ale chciałem spróbować czegoś ambitniejszego. Jeszcze tego samego dnia wypożyczyłem ze szkolnej biblioteki podręcznik do nauki fotografii. I wkrótce zacząłem robić zdjęcia.

Chrzest Polski - fresk

Media donoszą, że w Polsce będzie nowe święto państwowe: Święto Chrztu Polski. Będzie ono obchodzone 14 kwietnia (więcej tutaj). Wydaje się, że nawet tsunami hejtu nie stanie na drodze tej pięknej decyzji. Już się cieszę na to nowe święto. A dlaczego się cieszę? Bo byłem jednym ze zwolenników upamiętnienia „geburtstag’a” Polski.

A wszystko zaczęło się gdzieś chyba w 2008 roku. Na Dworcu Centralnym w Warszawie było stoisko z książkami. Zainteresowała mnie „Kronika” Galla Anonima. Ciągle się o niej mówi, cytuje się ją, ale chyba mało się ją czyta. Wydanie było proste i tanie, kosztowało chyba 23 złote. Kupiłem. Otwieram. Czytam. Nagle szok: Mieszko urodził się ślepy! Wzrok odzyskał w siódmym roku życia nagle, bez niczyjej pomocy, w jakiś cudowny sposób. Nic o tym nie wiedziałem.

Ambohitsara, Madagaskar

Na środku pierwszego pomieszczenia dostrzegam domowników, których twarze rozświetlone są naturalnym i przyjaznym uśmiechem. Nie wiem, jak się zachować. Jestem pierwszy raz w tym regionie.

Gospodarz robi pierwszy krok w moim kierunku. To trochę łamie napięcie mojego zagubienia i z ulgą ruszam w jego stronę, by przyjąć powitanie. Robię dwa kroki i wyciągam rękę. Mężczyzna zatrzymuje się zmieszany. Staje w pół drogi i mam wrażenie, że chce się cofnąć. Tracę pewność i nerwowo odwracam się, szukając ratunku u tych, którzy mi towarzyszą.

- Ojciec jeszcze nie zna naszych zwyczajów. Wskaż mu miejsce, gdzie może usiąść – wyjaśnia gospodarzowi mój katechista.

Targowisko w Afryce

Wchodzę do sklepu z biżuterią. Interesuje mnie zakup zegarka. Obserwuję ciekawą propozycję wielu modeli umieszczonych na wystawie. Upatruję taki, który bardzo mi się podoba. Zerkam na cenę. Zawsze ten sam problem. Jest za wysoka. Nie poddaję się i pytam odważnie sprzedawcę: - Ile Pani może obniżyć za ten zegarek?

Pani robi zaskoczoną minę. Źrenice prawie wyskakują jej z orbity. Głowę wychyla w górę i chwyta nerwowo oddech. Spogląda na mnie z presją wyrzutu wypowiadając krótko i zdecydowanie: - To nie targ! Cena jest nie do zmiany!

Przeglądaj wg autorów

NEWSLETTER

Chcesz otrzymywać powiadomienia o najciekawszych tekstach?
Zapisz się na nasz newsletter!