main graphic

main graphic

Ambohitsara, Madagaskar

Na środku pierwszego pomieszczenia dostrzegam domowników, których twarze rozświetlone są naturalnym i przyjaznym uśmiechem. Nie wiem, jak się zachować. Jestem pierwszy raz w tym regionie.

Gospodarz robi pierwszy krok w moim kierunku. To trochę łamie napięcie mojego zagubienia i z ulgą ruszam w jego stronę, by przyjąć powitanie. Robię dwa kroki i wyciągam rękę. Mężczyzna zatrzymuje się zmieszany. Staje w pół drogi i mam wrażenie, że chce się cofnąć. Tracę pewność i nerwowo odwracam się, szukając ratunku u tych, którzy mi towarzyszą.

- Ojciec jeszcze nie zna naszych zwyczajów. Wskaż mu miejsce, gdzie może usiąść – wyjaśnia gospodarzowi mój katechista.

Reading Biblie

"Codziennie je czytam, tylko nikomu nie mów" – głos jej towarzyszył mi przez następnie kilka dni. Nie wiedziałem dlaczego? Nie wiedziałem co powinienem zrobić? W końcu zdyjąłem Pismo Św. z półki i położyłem je na biurku, obok laptopa. Zacząłem czytać codziennie jeden rozdział z Ewangelii. Kiedy skończyłem Nowy Testament, zaczynałem od początku.

Minęło około pół roku. W końcu zaświecił promyk w mojej logice i sercu. Zrozumiałem, że codzienne czytanie Pisma Św. to nie intelektualne pogłębianie wiedzy o Bogu i samym sobie, a raczej budowanie relacji. To było takie proste - chodziło o poznanie, pierwszy zachwyt i dokonanie wyboru. Był to pewnego rodzaju proces budowania relacji ze Słowem, które jest życiem (J 6, 68).

Indonezja

Wybierając się do egzotycznego kraju staramy się poznać jego kulturę, język i religię. Każdy misjonarz, który poważnie traktuje ludzi, którym ma głosić Dobrą Nowinę, również tak postępuje.

Na temat Indonezji można wiele dowiedzieć się z internetu, ale pierwszym źródłem informacji nadal pozostają książki. Na rynku polskim można zakupić dobre przewodniki (np. A. Wójcik, „Indonezja”). Mamy też do dyspozycji obszerne opracowania (np. E. Pisani, „Indonezja itd.: studium nieprawdopodobnego narodu”) lub książki podróżnicze (A. Jaklewicz, „Indonezja. Po drugiej stronie raju”).

Misjonarze werbiści są nie tylko czytelnikami książek na temat krajów misyjnych, ale także sami wiele piszą. W Materiałach i Studiach Księży Werbistów można znaleźć wiele ciekawych listów naszych współbraci (np. o. Stefan Wrosz, Listy misyjne, t. 1/2). Szczególnie płodnym autorem jest o. Czesław Osiecki, który stale pisze nowe teksty i wydaje je w Polsce. Warto wspomnieć tylko niektóre książki jego autorstwa: „Pod krzyżem Południa” (1989), „Misjonarz na wyspie Flores” (1982), „Słotne dni na Flores” (1986), „Pod upalnym słońcem na Flores” (1989), „Ogród miłosierdzia na Flores” (2000).

Którędy i dokąd

Co jakiś czas zatrzymuję wzrok na przykościelnych gablotach. Różne są. Duże, małe, na widoku albo za zamkniętą kratą broniącą wejścia do świątyni. Aktualne i pomocne, ale także muzealne i archiwalne.

Ostatnim razem moją uwagę przykuły pojawiające się w okolicach wakacji plakaty powołaniowe. I znów – różne są. Niektóre rodem z lat 90. Dziwne kontrasty, nietypowe rozłożenie akcentów. Bywają też bardziej profesjonalne. Czytelne. Diecezjalne i zakonne, seminaryjne, rekolekcyjne, wakacyjne, skierowane do obojga płci. Zachęcają, zapraszają, żeby przyjechać, spróbować , zobaczyć, dołączyć do zwycięskiej drużyny, przeżyć przygodę życia, odpowiedzieć na wezwanie.

Patrzę na jeden z nich. Młody człowiek, zwrócony plecami do patrzących na plakat, stoi przed jakąś leśną gęstwiną, przez jej środek biegnie jakaś ścieżynka. Poniżej daty, numery telefonów, adresy e-mailowe.

Biblia

Łatwo jest opowiadać czy pisać, co inni mówią o Chrystusie. Inaczej to wygląda, kiedy osobiście wsłuchujemy się w Jego słowa „a Wy za kogo Mnie uważacie” (Mt 16, 15) i próbujemy na to odpowiedzieć.

Moje doświadczenie osobistego spotkania ze Słowem Boga, czyli Pismem Św., rozpoczęło się dość późno. Po raz pierwszy wziąłem Biblię do ręki w czasie formacji kapłańsko-zakonnej. Czyli w wieku około 20 lat. Wziąłem, ponieważ taki był wymóg formacji i akademickiego programu. Czytałem Biblię ponieważ musiałem zdać egzaminy i wypełniać oczekiwania formacji.

Przed wstąpieniem do Zgromadzenia Słowa Bożego nigdy osobiście nie wziąłem do ręki Pisma Św. Nikt mnie ani nie nauczył ani nie zainspirował, aby szukać prawdy o Bogu i sobie poprzez czytanie, medytację i wprowadzanie w życie Słowa Bożego (Mt. 7, 24).

Seminarium w Ledalero

Wyspa Flores jest częścią niepodległej Indonezji i należy do Prowincji Ende Zgromadzenia Słowa Bożego. Już przed II wojną światową przybyli tam pierwsi bracia zakonni z Polski. Następnie w 1965 roku przybyła duża grupa polskich misjonarzy werbistów, m.in. oo. Stanisław Ograbek, Stanisław Wyparło, Czesław Osiecki i Stefan Wrosz.

Tych 20 misjonarzy dobrze zapisało się w historii Kościoła katolickiego w Indonezji. Dla przykładu o. Stanisław Wyparło wybudował ponad 30 kościołów, a o. Stanisław Ograbek odpowiadał za największy na wyspie projekt budowy głównej drogi – Trans Flores. Ponadto o. Józef Pieniążek przez długie lata był wykładowcą w Seminarium Świętego Pawła w Ledalero w pobliżu największego miasta Maumere.

Przeglądaj wg autorów

NEWSLETTER

Chcesz otrzymywać powiadomienia o najciekawszych tekstach?