main graphic

main graphic

Kategoria: KONTYNENTY


Po dokładnie 30 latach kolejny następca św. Piotra stanął na ziemi malgaskiej. Można powiedzieć, że w perspektywie ekonomicznej i pod względem warunków życia codziennego sytuacja na Madagaskarze niewiele się zmieniła. My misjonarze, posługujący tu od lat, jesteśmy tego świadkami. W wielu aspektach można nawet stwierdzić, że kraj cofnął się. Powszechna bieda i niedostatek życia milionów Malgaszy, niesprawiedliwość społeczna i powszechna korupcja, egoizm ekonomiczny oraz degradacja ekologiczna, oto najbardziej rzucające się w oczy wyzwania, przed którymi od lat stoi Madagaskar.

Wydawać by się mogło, że Kościół przeżywa wielki kryzys. Szczególnie, gdy docierają do nas wiadomości z Kościoła na starym kontynencie. Oczywiście, że to, co dzieje się w Europie ma wpływ na cały świat. Ale Kościół jest wspólnotą ludzi, którą należy odróżnić od innych zgromadzeń i grup społecznych. Według nauki Soboru Watykańskiego II Kościół to Mistyczne Ciało Chrystusa (por. KKK 790). Stąd też nawet, jeśli choroba dotyka jakąś część tej wspólnoty, to jeszcze nie znaczy, że już niedługo nastąpi śmierć całego organizmu. 

Pewnie, że tutaj Kościół ma również swoje problemy i niedoskonałości. Jednak, mimo tych przeciwności, wiara katolicka się rozwija i kwitnie. Widać to przede wszystkim na przykładzie nowych powołań zakonnych i kapłańskich.

Wielkanoc na Flores łączy się ze zmianą sezonu deszczowego na suchy. Podobnie jak w Polsce jest to zakończenie okresu zimowego i rozpoczęcie wiosny. Dlatego w rejonach nadmorskich jest już teraz bardzo parno i gorąco.

Wierni przychodzą na Eucharystię bardzo wcześnie, podobnie w domach zakonnych modlitwy rozpoczynają się już około godziny 5:00. Nie przeszkadza to jednak Indonezyjczykom radośnie śpiewać i uwielbiać Boga za dary łaski. Zawsze obdarzają gościa, których do nich przychodzi radosnym, można by powiedzieć wielkanocnym uśmiechem. Jezusa Chrystusa zaś przyjmują z wielkim uszanowaniem i są bardzo wdzięczni za każdą modlitwę z błogosławieństwem.

Uśmiech towarzyszy mi w każdym miejscu, w którym przebywam – poczynając od seminarium, gdzie uczę się języka indonezyjskiego, jak i w klasztorach żeńskich i męskich, w których posługuję i odprawiam Eucharystię, a także w kościołach i kaplicach, do których jeżdżę co niedzielę. Ponadto w zwykłych rodzinach, do których jestem zapraszany na kolację. Uśmiech nie znika również z twarzy dzieci i młodzieży, z którymi mam kontakt w szkołach podstawowych i średnich.

Zaskakuje tutaj na wyspie Flores rozkwit powołań i młodość Kościoła, którą od razu się wyczuwa. Nie tylko bowiem kościoły parafialne są przepełnione dziećmi i młodzieżą, ale również wszystkie instytuty i zgromadzenia zakonne. Seminaria duchowne mają dziesiątki powołań każdego roku. Gdy odwiedza się domy zakonne sióstr, widać w nich wiele młodych dziewcząt, które pragną poświęcić swoje życie Bogu. Podobnie jest w zakonach męskich.

Poziom kształcenia sióstr, kleryków i braci zakonnych jest również bardzo wysoki. Siostry potrafią posługiwać się swobodnie takimi językami, jak angielski czy włoski, ponieważ zazwyczaj ich formacja zakonna odbywa się w Europie lub na Filipinach.

Women - Flores, Indonesia

Flaga naszej ojczyzny jest oczywiście biało-czerwona. Natomiast flaga kraju, w którym obecnie uczę się języka, czyli Indonezji, jest czerwono-biała. To pierwsze podobieństwo, a jednocześnie zasadnicza różnica.

Gdy udawałem się do tego zamorskiego kraju w południowo-wschodniej Azji, kleryk Yulius Dua SVD powiedział, abym przygotował się na to, że tam wszystko jest do góry nogami. Od listopada zeszłego roku zacząłem poznawać kulturę i klimat jaki panuje w Indonezji. Przede wszystkim staram się poznawać ten odległy kraj poprzez spotkania i rozmowy z ludźmi, którzy tutaj mieszkają.

Przeglądaj wg autorów

NEWSLETTER

Chcesz otrzymywać powiadomienia o najciekawszych tekstach?