main graphic

main graphic

O. Józef Trzebuniak SVD z Indonezyjczykami

Indonezja może się wydawać odległym, zamorskim krajem, tak różnym od krajów europejskich, które znamy z naszych podróży. Bo przecież nie ma tutaj czterech pór roku, a tylko pora deszczowa i sucha. Ponieważ głównym pokarmem jest tutaj ryż, i to w dodatku trzy razy dziennie. Ponieważ kolor skóry mieszkańców jest tutaj charakterystyczny dla mieszkańców Azji, a nie mieszkańców ze wschodniej części Europy.

Indonezja jednak przyciąga i fascynuje nie tylko ze względu na walory geograficzne i piękno krajobrazu, ale przede wszystkim na mieszkańców, którzy na co dzień są uśmiechnięci. Nie jest to uśmiech sztuczny, ale płynący prosto z serca. Po kilku miesiącach pobytu na wyspie Flores we wschodniej części Indonezji mogę dać temu świadectwo. Na każdym miejscu, przy każdym spotkaniu, spotykam się tutaj z pełnym życzliwości uśmiechem. Nie tylko wtedy, gdy jest łatwo. Indonezyjczycy dzielą się uśmiechem. Pracują przecież bardzo ciężko jako rolnicy, rybacy, prości rzemieślnicy. Jednak zawsze, gdy się z nimi spotykam, darzą mnie uśmiechem z serca.

Ten uśmiech towarzyszy mi w każdym miejscu, w którym przebywam – poczynając od seminarium, gdzie uczę się języka indonezyjskiego, jak i w klasztorach żeńskich i męskich, w których posługuję i odprawiam Eucharystię, a także w kościołach i kaplicach, do których jeżdżę co niedzielę. Ponadto w zwykłych rodzinach, do których jestem zapraszany na kolację. Uśmiech nie znika również z twarzy dzieci i młodzieży, z którymi mam kontakt w szkołach podstawowych i średnich. Gdy tylko zjawię się w klasie, od razu dzieci okazują swą radość. Gdy tylko chwilę mogą ze mną porozmawiać, są szczęśliwe i zadowolone. Chętnie proszą o wspólne zdjęcie, na którym również widać ich uśmiechnięte twarze.

W okolicy Wyższego Seminarium Duchownego Księży Werbistów w Ledalero pełno jest nowych wspólnot zakonnych i domów formacyjnych. Ziemia na wyspie Flores jest bowiem płodna nie tylko w owoce tropikalne, takie jak mango, banany, papaje, adwokat, czy różnokolorowe kwiaty. Podobnie jest w dziedzinie duchowej – Kościół katolicki cieszy się tutaj błogosławieństwem Bożym i obfitością powołań do życia konsekrowanego. Dlatego też w klasztorach żeńskich także gości uśmiech na twarzach aspirantek, postulantek, juniorystek, a w seminariach u młodych kandydatów do stanu kapłańskiego.

Nieopodal Ledalero jest pokój świętego Jana Pawła II, który odwiedził wyspę Flores w czasie swego pontyfikatu. Ten święty papież także się uśmiecha, bo widzi jak Kościół się rozwija.

Na mojej twarzy również pojawia się uśmiech, jako naturalna odpowiedź na serdeczność tutejszych mieszkańców. Staram się dzielić radością powołania misyjnego i kapłańskiego, a przez to służyć jak najlepiej wszystkim mieszkańcom Indonezji. Dlatego pragnę podzielić się swoją radością i przesłać także Wam uśmiech z serca.

Józef Trzebuniak SVD
blog comments powered by Disqus
0
0
0
s2smodern