main graphic

main graphic

W Ewangelii o Przemienieniu czytamy, że w chwili, kiedy Jezus ukazał się w chwale, towarzyszyli Mu Mojżesz i Eliasz. Ich obecność ma bardzo ważne znaczenie symboliczne – są oni bowiem jak gdyby uosobieniem Starego Testamentu.

Żydzi dzielili i dzielą nadal Biblię na trzy lub na dwie części. Jeżeli dzielą na trzy, to mowa jest o Prawie, Prorokach i Pismach. Jeżeli natomiast na dwie części, to mówią o Prawie i Prorokach. Uosobieniem Prawa jest Mojżesz, a Proroków – Eliasz. Jezus, ukazujący się w towarzystwie Mojżesza i Eliasza, naocznie pokazuje prawdę, którą wypowiedział w dyskusji z faryzeuszami: „Pisma (czyli Prawo i Prorocy) dają o Mnie świadectwo” (J 5, 39). 

Jednakże w pojawieniu się Mojżesza i Eliasza jest jeszcze inny aspekt, o którym wspomina się rzadziej. Otóż, ich pojawienie się musiało spełniać w czasach Pana Jezusa elementarne wymagania logiki. Według ówczesnych poglądów na życie pozagrobowe, człowiek w momencie śmierci rozpadał się na proch, który pozostawał na ziemi, i na ducha, który był darem Bożym ożywiającym materię (por. Koh 12, 7). Co pozostawało? Jakiś bliżej nieokreślony cień, który wiódł życie smutne i ponure gdzieś w podziemnym królestwie zmarłych, gdzie święci przebywali razem z grzesznikami, i skąd już wyjścia nie było (por. Ps 88, 11-13). Stary Testament mówi tylko o dwóch ludziach, którzy uniknęli tego smutnego przeznaczenia. Jednym był Eliasz, który nie zszedł do Szeolu, ale był wzięty do nieba na ognistym rydwanie (zob. 2Krl 2, 11) i Henoch, o którym mówi się, że „znikł, bo zabrał go Bóg” (Rdz 5, 24).  

Jeżeli chodzi o Mojżesza, to sprawa jest dużo bardziej skomplikowana. Otóż, Mojżesza nie spotkała ta sama łaska, co Henocha i Eliasza. Nie został wzięty do nieba. Umarł, jak wszyscy ludzie przed nim i po nim. O jego śmierci mówi się w księdze Powtórzonego Prawa (zob. Pwt 34,5): „Tam, w krainie Moabu (…) umarł Mojżesz, sługa Pański”.

Najciekawsze zaczyna się jednak później. Chodzi o pogrzeb Mojżesza. Biblia Tysiąclecia mówi: „I pochowano go w krainie Moabu (…), a nikt nie zna jego grobu po dziś dzień” (Pwt 34, 6). Fakt utraty miejsca pochówku Mojżesza tradycja uszanowała i po dzisiejszy dzień ani u żydów, ani u chrześcijan nie ma grobu Mojżesza. 

dthofmsss800x670 minRycina przedstawiająca śmierć Mojżesza; autor: Julius Schnorr von Carolsfeld
(Copyrights: Hathi Digital Trust Library and the Columbia University Library; fot. za: http://www.victorianweb.org/art/illustration/german/schnorr/35.html)

Jednakże kwestia losu Mojżesza po śmierci wcale nie jest taka prosta. W krótkim liście Judy, który jest przedostatnią księgą Biblii, znajdujemy intrygujące słowa: „Gdy zaś archanioł Michał tocząc rozprawę z diabłem spierał się o ciało Mojżesza, nie odważył się rzucić wyroku bluźnierczego, ale powiedział: «Pan niech cię skarci!» (zob. werset 9). Okazuje się, zatem, że już po śmierci Mojżesza działy się rzeczy niezwykłe. Toczył się jakiś duchowy spór o jego ciało, przy czym, nie na poziomie ludzkim, ziemskim, ale na poziomie duchowym. 

Jeszcze bardziej zaskakujących informacji dostarcza nam tekst hebrajski, mówiący o pogrzebie Mojżesza. Wcześniej zacytowałem tekst Biblii Tysiąclecia o pogrzebie Mojżesza, którzy mówi o Mojżeszu, którego pochowano. Zanim przejdę do tekstu hebrajskiego, podam kilka tłumaczeń na język polski.

- Biblia wydawnictwa św. Pawła: „Został pochowany”
- Biblia Poznańska: „Pogrzebano go”
- Biblia Warszawsko-Praska: „Pochowano go”.

Z drugiej strony mamy Wulgatę w tłumaczeniu o. Wujka SJ, gdzie czytamy: „I pogrzebał go”. Absolutnie tak samo tłumaczy Biblia wydana przez Brytyjskie i Zagraniczne Towarzystwo Biblijne, Warszawa 1989. Taka właśnie wersja znajduje się w Biblii hebrajskiej „pogrzebał”. Nie „został pogrzebany”, czy „pogrzebano go”, ale „pogrzebał”. Dokonał tego ktoś konkretny. Pytanie, kto? Jozue?

Jeżeli przeczytamy rozdział 34 księgi Powtórzonego Prawa zobaczymy, że ostatnią osobą, z którą rozmawiał Mojżesz był… Pan Bóg. I tu dochodzimy do sedna kwestii. Jeżeli Mojżesz miał takiego „Grabarza”, jeżeli nad jego ciałem miała miejsce walka pomiędzy wodzem wojsk niebieskich, św. Archaniołem Michałem, i samym szatanem, to wiadomo, że tego pogrzebu nie wolno postrzegać jako „jednego więcej”. Z pewną dozą humoru można powiedzieć, że to było biuro pogrzebowe trochę niezwykłe. Dlatego też od wieków wynikały wątpliwości co do pozagrobowego przeznaczenia Mojżesza.

Wieki uszanowały te zawiłości, i chociaż nie ma mowy o żadnym ognistym rydwanie, na którym Mojżesz byłby wzięty do nieba, to już od początku ludzie wierzący mieli wątpliwości co do jego zstąpienia do Szeolu. Mojżesz, według tego przekonania, nie podzielił losu zwykłych śmiertelnych i dlatego, w pełni logicznie, mógł pojawić się z Eliaszem obok Pana Jezusa w scenie Przemienia. Jaka głębia, prawda? Pismo Święte jest wspaniałe! 

Dariusz Pielak SVD
blog comments powered by Disqus
0
0
0
s2smodern