Rozważania do czytań mszalnych
15. Niedziela Zwykła, rok A
| Pierwsze czytanie: Iz 55,10-11 Drugie czytanie: Rz 8,18-23 Ewangelia: Mt 13,1-23 |
Dziś zaczynamy rozdział trzynasty, który zawiera trzecie z pięciu kazań Jezusa.Ewangelia, którą usłyszeliśmy, przedstawia pierwszą z serii ośmiu przypowieści wygłoszonych przez Jezusa.
Centralną ideą całego kazania jest nauczanie o Królestwie Niebieskim. Przez następne trzy niedziele będziemy czytać, studiować, modlić się i dzielić się nauczaniem Jezusa zawartym w ośmiu przypowieściach. Przypowieść otwierająca rozdział znajduje się także w Ewangelii Marka (Mk 4,3-9) oraz w narracji Łukasza (Łk 8,5-8).
Dzisiaj Jezus porównuje Królestwo Niebieskie do siewcy (Mt 13,2-9), a następnie wyjaśnia uczniom, dlaczego mówi do ludzi w przypowieściach (Mt 13,10-17). Ostatecznie Mateusz przedstawia, jak Jezus interpretuje tę przypowieść swoim uczniom. (Mt 13,18-23).
Siewca i ziarno
W świecie żydowskim rabini powszechnie używali w swoim nauczaniu przypowieści. Inspiracje do tworzenia przypowieści zazwyczaj czerpali z doświadczeń życiowych ludzi i używali obrazów, które ludzie znali, co ułatwiało wprowadzenie słuchaczy w nowe obszary myślenia i poznania nieznanych prawd. Przypowieści często zaczynają się neutralnie, jakby nie dotyczyły słuchaczy, ale na końcu każdy z nich zdawał sobie sprawę, że ta usłyszana historia tak naprawdę dotyczy każdego z nich i wyborów, które podejmują w swoim życiu.
Przypowieść o siewcy odwołuje się do dobrze znanego doświadczenia siania ziarna na różnej glebie. Siewca wie, że plon zależy od jakości ziemi, na którą pada ziarno: dobra, wolna od chwastów gleba przynosi obfite owoce, natomiast ziemia skalista lub zachwaszczona nie wyda oczekiwanego plonu. Uboga gleba nie będzie tak płodna jak dobra gleba. Podobnie wyraża to św. Paweł, przypominając, że człowiek zbiera to, co sieje (Ga 6,7-8), oraz że Bóg odpłaci każdemu według jego uczynków (Rz 2,6).
Pamiętać jednak należy, że bez działania Siewcy nic się nie dzieje. Nasiona pozostaną suche i nie będą się w żaden sposób rozwijać. Siewca, jeśli chce zobaczyć żniwa, musi być gotowy do rozstania się z nasionem i patrzenia, jak będzie ono „obumierało” (J 12,24). Choć nie wszystkie nasiona dojrzewają i spełniają pokładaną w nich nadzieję, trud siewcy zostaje wynagrodzony podczas żniw. Niekiedy tam, gdzie początkowo widać porażkę, z czasem objawia się prawdziwy sukces.
Jezus posługuje się tą przypowieścią, aby porównać działanie Siewcy do urzeczywistniania się Królestwa Niebieskiego. Jako Siewca głosi przesłanie Królestwa słowem i czynem (Mt 4,23; 9,35).
Reakcje na Jego wysiłek są różne: ludzie pragną Jego nauki, przywódcy religijni oskarżają Go o współpracę z księciem diabłów (Mt 9,34) i planują Go zniszczyć (Mt 12,14), a nawet najbliżsi uczniowie nie zawsze rozumieją Jego przesłanie i są bliscy odejścia (J 6,60). Mimo pozornej porażki swojej misji Jezus wie, że ziarno, czyli słowo Boże, ma tak wielką moc, iż nie może pozostać bezowocne. W Bożym czasie przyniesie ono pożądany plon.
W naszych wspólnotach możemy znaleźć się w sytuacjach, w których wydaje nam się, że niemożliwe jest wprowadzenie zmiany. Może niektórzy członkowie nas opuścili i zostało tylko kilka osób. Może próbowaliśmy walczyć o więcej sprawiedliwości i bez powodzenia. Za każdym razem, gdy mamy ochotę się poddać, musimy pamiętać o niezachwianym przekonaniu Jezusa, że to Bóg jest Panem zbiorów. Nic na tym świecie nie powstrzyma słowa Bożego w osiągnięciu tego, do czego zostało wysłane (Iz 55,10-11). Cokolwiek robimy w imię Ewangelii, przyniesie owoce w swoim czasie.
Fot. archiwum Instytutu Katechetycznego LUMKO, RPA
Czym innym jest słuchać, a czym innym odpowiedzieć na usłyszane słowo
Jezus rozpoczyna przypowieść wezwaniem, by słuchać Jego słów i powtarza to samo wezwanie na końcu swojego kazania (Mt 13,3.9). Ewangelia pokazuje jeszcze jedną prawdę o słuchaniu - można słuchać, ale nic z tego, co słyszymy, nie rozumieć. Uczniowie uważnie słuchali Jezusa i słyszeli Jego naukę, ale jej nie rozumieli. Dlatego poprosili o dodatkowe, osobiste wyjaśnienie.
Przedstawiając wyjaśnienie przypowieści, Mateusz chce pomóc swojej chrześcijańskiej wspólnocie odnieść ją do jej własnej sytuacji. Jednocześnie tłumaczy im, dlaczego nie wszyscy ludzie żyjący w czasach Jezusa odpowiedzieli na Jego nauczanie pozytywnie.
Negatywna reakcja na misję Jezusa przypomina autorowi Ewangelii reakcję ludu Izraela na kazanie Izajasza (Iz 6,9-10): „… I rzekł [do mnie]: «Idź i mów do tego ludu: Słuchajcie pilnie, lecz bez zrozumienia, patrzcie uważnie, lecz bez rozeznania! Zatwardź serce tego ludu, znieczul jego uszy, zaślep jego oczy, iżby oczami nie widział ani uszami nie słyszał, i serce jego by nie pojęło, żeby się nie nawrócił i nie był uzdrowiony».”
Tak samo teraz, jak za czasów Izajasza, ludzie słuchają przesłania Jezusa, ale nie biorą go do serca. A to znaczy, że Bóg jeszcze nie ustanowił swojego Królestwa w ich życiu.
Prawdopodobnie dotyczy to także społeczności, do której pisał Mateusz. Ta wspólnota żyje innymi troskami, które wciąż zajmują ich serca i nie ma tam miejsca na Słowo Boże.
W czasach Mateusza chrześcijanie już doświadczali prześladowań ze strony Rzymian oraz własnych przywódców religijnych i społecznych. Niektórzy chrześcijanie mogli odejść, gdy zorientowali się, że bycie chrześcijaninem utrudnia ich życiową karierę.
Pamiętajmy, gdy słuchamy Słowa Bożego o tym, co powiedział wcześniej Jezus, że dopiero gdy odpowiadamy na Słowo Boże swoim życiem, możemy naprawdę powiedzieć, że je usłyszeliśmy (Mt 7,21-27).