Dzisiejsza Ewangelia przypomina, że uczeń Chrystusa musi być gotów do ofiary i postawić Jezusa ponad wszystkimi, nawet najbliższymi, a w razie potrzeby oddać za Niego własne życie. Być prawdziwym uczniem Jezusa znaczy wziąć swój krzyż i iść za Nim. Wszyscy jesteśmy wezwani do udziału w tej misji: przez bezpośrednie głoszenie Słowa Bożego albo przez ofiarne wspieranie działalności misyjnej Kościoła. Za taką wierność Bóg obiecuje nagrodę.
Świat według werbistów
BLOG
W Ewangelii na 12. Niedzielę Zwykła w roku A Jezus ostrzega uczniów, że nie zawsze znajdą sprzyjające środowisko do głoszenie prawdy o królestwie niebieskim. W czasie swojej misji napotkają na opór ludzi, do których są posłani. Jak Jezus napotykał opór wśród ludzi, tak samo i oni będą go doświadczać. Zachęca posłanych, by nie bali się mówić w Jego imieniu i byli jego świadkami w każdych okolicznościach.
Dzisiaj słyszymy, jak Jezus posyła Apostołów, aby czynili to, co On sam czynił: głosili Królestwo Niebieskie, uzdrawiali chorych, wypędzali złe duchy i nieśli pokój płynący z życia zgodnego z wolą Bożą. Posyła ich do własnego ludu, by swoim świadectwem prowadzili innych do dostrzeżenia w Nim Zbawiciela.
W połowie maja odbyło się tygodniowe spotkanie misjonarzy werbistów, którzy są w Papui-Nowej Gwinei nie dłużej niż pięć lat. Dla mnie było to wydarzenie wyjątkowe pod kilkoma względami. Byłem jedynym Europejczykiem i drugim najstarszym uczestnikiem tego spotkania. Wśród czternastu młodych misjonarzy, jedenastu było z krajów azjatyckich i dwóch z Afryki.
Dzisiejsza Ewangelia ukazuje, kim jest Bóg i jak odnosi się do nas. Aby dobrze ją odczytać, warto spojrzeć na nią w świetle spotkania Boga z Mojżeszem na górze Synaj, gdzie zostało zawarte przymierze z Izraelem. Właśnie tam Bóg objawił ludziom, kim jest i że wierna miłość do ludzi jest Jego główną cechą. W dzisiejszej Ewangelii słyszymy echo tego objawienia: Bóg jest z natury pełen miłości, wierny, miłosierny i gotowy przebaczać.
W swojej mowie pożegnalnej Jezus obiecał swoim uczniom, że da im pokój, którego świat nie może dać. I chociaż ukrzyżowanie Jezusa zachwiało ich wiarą w Jego obietnice, gdy doświadczają obecności zmartwychwstałego Jezusa, otrzymują od Niego pokój, który On im obiecał. Ich wiara w prawdę i moc słów Jezusa zostaje ponownie przywrócona. Pierwszą rzeczą jaką obdarowuje ich Zmartwychwstały Pan jest dar POKOJU. Jest to dla nich dar od Boga ofiarowany tym, którzy zastygli w poczuciu winy, smutku i bezsilności.
Miłość Jezusa i Ojca do ludzkości została wyrażona w Jezusie. To w Jego nauce i życiu widzimy, że Boża miłość ma na celu dobro stworzenia i prowadzi człowieka do pełni życia. Najważniejszym wyrazem miłości Boga do człowieka jest przyjście na świat Jego jedynego Syna, Jezusa Chrystusa, który z miłości do człowieka umarł na krzyżu i zmartwychwstał, aby człowiek mógł żyć w pełni, czerpiąc z daru życia, które został nam dany przez Boga.
Misjonarz jest jak dziki koń złapany na prerii. Ten, kto go złapał, oswoił konia a zwierzę przyzwyczaiło się do tego, że teraz jest w stajni, nie musi się martwić ani o wikt, ani o opierunek, pokornie ciągnie kolaskę i pozwala swojemu właścicielowi założyć mu na grzbiet siodło. Wszystko pomiędzy koniem a jego właścicielem układa się bardzo dobrze, dopóki ten koń nie znajdzie się ponownie na prerii.