Świat według werbistów

BLOG

Na Bożej roli każdy ma szansę żyć aż do końca czasów
Fot. Jaspreet Kalsi (unsplash.com)

Na Bożej roli każdy ma szansę żyć aż do końca czasów

Rozważania do czytań mszalnych
16. Niedziela Zwykła, rok A

    Pierwsze czytanie:  Mdr 12,13.16-19
Drugie czytanie:  Rz 8,26-27
Ewangelia:  Mt 13,24-43

 

Dzisiejsza Ewangelia zawiera trzy krótkie przypowieści. Pierwsza, przekazana tylko przez Mateusza, ukazuje Królestwo Niebieskie jako pole, na którym dobre ziarno rośnie obok chwastu aż do żniwa. Tak samo, jak ostatniej niedzieli, Ewangelista podaje jej wyjaśnienie. Druga przypowieść, którą znajdziemy także w Ewangelii wg św. Marka i Łukasza (Mk 4,30-32 i Łk 13,18-19), mówi o ziarnie gorczycy. Trzecia przypowieść jest o zaczynie w cieście i znajdziemy ją u Mateusza (Mt 13,33).

Wszystkie te krótkie opowiadania uczą, że Boże panowanie zaczyna się skromnie i niepozornie, lecz jest przeznaczone dla wszystkich i ostatecznie obejmie całe stworzenie.

Chwasty wśród dobrych nasion

Historia opisuje powszechne doświadczenie rolników. Mimo tego, że sieją tylko dobre nasiona na przygotowaną glebę, to niezmiennie, gdy nasiona zboża zaczynają kiełkować, wraz z nim pojawiają się chwasty. Dlatego przynajmniej raz, a najczęściej dwa razy, rolnicy oczyszczają swoje pola, usuwając chwasty. Czynią to, aby dać większą szansę na wzrost dobremu ziarnu, które zostało zasiane. Prawie nigdy nie zdarza się, by dobry rolnik pozwolił na wzrost dobrych nasion i chwastów na tym samym polu.

W przypowieści, którą usłyszeliśmy ostatniej niedzieli, Jezus porównał rozprzestrzenianie się Królestwa Niebieskiego do działania siewcy. Słuchaczami Jezusa byli zwyczajni ludzie, uprawiający na co dzień ziemię, którzy wiedzieli, że chwasty muszą być wyrwane z pola, jeśli uprawa ma przynieść dobry plon. 

Dlaczego więc Jezus opowiada przypowieść o dobrym ziarnie, które rośnie razem z chwastem aż do żniwa? W ten sposób Pan Jezus chce, aby słuchacze zrozumieli, że Siewca z Jego przypowieści nie jest zwykłym rolnikiem, a Jego ziarno nie jest zwyczajnym zbożem. Polem, na którym je rozsiewa, jest ludzkie życie i środowisko, w którym żyją Jego słuchacze. Ten niezwykły Siewca pozwala dobremu i złemu rosnąć obok siebie, choć wie, z jakimi trudnościami spotka się dobre ziarno w czasie swojego wzrostu. On jednak nie działa pochopnie, aby przez przypadek nie zniszczyć tego, co dobre. Patrząc na swoją rolę, zachowuje cierpliwość. Innymi słowy On nie nakazuje ogólnego sprzątania świata, by wyeliminować wszystkich, którzy nie odpowiadają na Jego posłanie i nie spełnią wymagań życia w Jego Królestwie. Na Bożej roli każdy ma szansę współistnieć aż do końca czasów. 

Ta cierpliwość i powszechna miłość Boga, zarówno do grzeszników, jak i uczniów Słowa Bożego, zostały wypowiedziane już wcześniej przez Jezusa w czasie Kazania na Górze (Mt 5,43-48). Dla św. Pawła Boża cierpliwa dobroć jest naszą szansą na nawrócenie (Rz 2,4). To pokazuje, że zarówno ludzie otwarci na Boga jak i ci, którzy zamknęli swoje serca na Jego Słowa, mogą współistnieć w naszym świecie, ale na końcu historii swojego życia poznają, że wszystko ma swój czas: jest czas na siew, na uprawę i na zbiory.

Fot. archiwum Instytutu Katechetycznego LUMKO, RPA

W Biblii żniwa są obrazem sądu ostatecznego (Ap 14,15), ponieważ niosą w sobie znak końca ziemskiego życia, końca ziemskiej egzystencji. To moment, w którym ziemskie życie (plon) osiąga pełną dojrzałość. Jest to moment, w którym kończy się proces naszego wzrastania, kształtowany przez codzienne wybory. 

Ta przypowieść przypomina nam, że żyjemy w świecie, w którym dobro dojrzewa obok zła, a nasze decyzje wyrażają sposób naszego dojrzewania do życia wartościami Królestwa Niebieskiego. Kres życia to „czas zbiorów” — ostateczny sąd, który odsłoni wartość naszych wyborów i pokaże, czy należymy do Królestwa Niebieskiego, czy do „królestwa nieprawości”.

Wsłuchując się w Jezusową przypowieść o chwaście rosnącym wśród zbóż warto zapytać, czy w naszej społeczności jesteśmy tak cierpliwi wobec siebie, jak Bóg jest cierpliwy wobec nas? Możemy ulec pokusie, by ekskomunikować kłopotliwych i słabych członków lub tych, którzy się z nami nie zgadzają. Możemy też być bardzo niecierpliwi wobec siebie i życzyć sobie, żebyśmy nie mieli już wad. Jezus mówi nam, że cierpliwość wobec siebie jest nieodzowną częścią naszego życia.

Wielkie rzeczy mają drobne początki

Przypowieści o ziarnie gorczycy i zaczynie łączy jedna myśl: to, co na początku wydaje się bardzo małe i niepozorne, użyte we właściwy sposób, może ujawnić wielką moc. Drobne ziarno gorczycy, zasiane i pielęgnowane, wyrasta w krzew dający cień i schronienie ptakom. Niewielka ilość zaczynu potrafi przemienić całe ciasto, sprawiając, że wyrośnie i stanie się chlebem. Tak więc w życiu pamiętać należy, że między skromnym początkiem a końcowym efektem, niezależnie od tego czy jest to początek rzeczy dobrych, czy złych, zazwyczaj istnieje zaskakująca dysproporcja.

W przypowieściach o ziarnku gorczycy i zaczynie Jezus pokazuje, że to, co pokorne i niepozorne, może stać się czymś wielkim i ważnym. Boże panowanie rozpoczęło się skromnie — od Jego nauczania — a jednak zaczęło przemieniać ludzkie serca i wspólnoty. Podobnie w codziennym życiu trwałe wartości prawa naturalnego i Bożych przykazań mogą wydawać się mało znaczące, a nawet łatwo je lekceważyć. Z czasem jednak okazuje się, że właśnie takie małe na początku sprawy niosą obietnicę głębokiej przemiany duchowej i społecznej.

Nasze codzienne świadectwo o Jezusie także może wydawać się małe i nieznaczące. Uczciwie wykonana praca, obrona osoby krzywdzonej w autobusie lub w miejscu pracy, poświęcenie czasu słabszemu uczniowi — to proste gesty, lecz przypominają ziarno gorczycy i zaczyn. Nie są daremne: z czasem, powtarzane przez wielu ludzi, mogą przemieniać sposób myślenia i relacje między ludźmi. Jak mówi przysłowie, nawet mała lampka zapalona w ciemności może dać nadzieję komuś, kto szuka drogi.

 Józef Mazur SVD