Świat według werbistów

BLOG

Kiedy przychodzi Pan (2)
Fot. NEOM (unsplash.com)

Kiedy przychodzi Pan (2)

Rozważania do czytań mszalnych
2. Niedziela Adwentu, rok A

    Pierwsze czytanie:  Iz 11,1-10
Drugie czytanie:  Rz 15,4-9
Ewangelia:  Mt 3,1-12

 

Główną postacią dzisiejszej Ewangelii jest Jan Chrzciciel, który przygotował drogę Jezusowi i ostatecznie go ochrzcił (Mt 3,13-17).W dzisiejszej narracji wzywa on lud do nawrócenia, bo tylko wtedy doświadczy Izrael realizacji zbliżającego się Królestwa Niebieskiego (Mt 3,2).Zwracając się do ludzi oraz przywódców społecznych i religijnych Jan podkreśla, że nawrócenie polega na zmianie stylu życia, a nie na słowach, obietnicach czy postanowieniach. To, do czego wzywa Jan, jest orędziem, które można podsumować słowami: Niech wasza wiara będzie wyrażana czynem a nie słowami. 

Adwent to czas przygotowania gruntu do tej radykalnej zmiany, która jest osobistym nawróceniem. W ubiegłą niedzielę Jezus zaprosił nas do przygotowania się na Jego Drugie Przyjście. Dzisiaj św. Jan Chrzciciel wzywa do zastanowienia się nad tym, co uważamy za najbardziej istotne w przygotowaniach do obchodów narodzin Jezusa.

Nadeszło Królestwo Niebieskie

W Ewangelii św. Marka i Łukasza Jezus bardzo często mówi o królestwie Bożym. Natomiast w Ewangelii św. Mateusza Jezus używa tego wyrażenia tylko kilka razy (Mt 6,38; 12,28, 19,24, 21,31.43). Tutaj najczęściej używa określenia „królestwo niebieskie”, o którym mówi aż trzydzieści jeden razy (Mt 3,2; 4,17; 5,3,10,20 itd.). Chociaż oba wyrażenia oznaczają to samo, dlaczego Mateusz preferuje określenie „królestwo niebieskie” a tak rzadko mówi o Królestwie Bożym? 

Wynika to z szacunku do Boga, obecnego w tradycji żydowskiej, jak i u żydowskich chrześcijan, dla których Bóg jest tak święty i inny, że nie wypowiada się Jego imienia i w ten sposób okazuje się głęboki szacunek Wszechmocnemu Stwórcy. Zatem ze względu na szacunek do Boga Mateusz unika terminu „królestwo Boże” zastępując go określeniem„królestwo niebieskie”. A ponieważ w żydowskim rozumieniu słowo „niebo” odnosiło się do miejsca przebywania Boga (por. Ps 14,2; 20,6; 33,13), żywanie zwrotu „królestwo niebieskie” było pośrednim, ale pełnym czci sposobem mówienia o Bogu.

„Królestwo Boże” wyraża warunek całkowitego poddania się Bogu, pozwalając Mu być jedynym panem w naszym życiu i kontrolować wszystko. Jak każdy dobry król czy przywódca, Bóg dąży do promowania naszego życia i dobrostanu, ale odniesie sukces tylko wtedy, gdy będziemy z nim współpracować i pozwalać, by nasze życie było skoncentrowane na Bogu.  Musimy odejść od egocentryzmu, który wyraża się w pysze, głodzie posiadania, władzy i prestiżu, na rzecz postawy podporządkowania się Bogu w całkowitej pokorze i trosce o potrzeby innych ludzi, postępując tak jak Jezus to uczynił (Flp 2,5-11).

Dzisiejsza Ewangelia stawia przed nami pytanie o obszary naszego życia, w których musimy się nawrócić i uczynić prawdziwymi i realnymi nasze relacje z Bogiem - osobiście i jako społeczność?

Prorok Izajasz przemówił

Mateusz w swojej Ewangelii nieustannie cytuje Stary Testament, zwłaszcza proroków. Narodziny Jezusa w jego narracji są postrzegane jako spełnienie obietnic złożonych przez proroków (zob. np. Mt 1,22-23; 2,5-6, 15,17-18,23) Łatwo można też zauważyć, że Mateusz przez całą swoją ewangeliczną narrację łączy wydarzenia z życia Jezusa z fragmentami Starego Testamentu (zob. np. 3,3; 4,4; 6-7; 14-16; 8,17; 12,17-21; 13,14-15; 35; 21,4-5; 27,9-10). 

Przez niektórych znawców Pisma Świętego prorok Izajasz bywa nazywany „piątym ewangelistą”, gdyż to właśnie on jest najczęściej cytowanym prorokiem we wszystkich Ewangeliach. Cytat użyty przez Jana Chrzciciela w dzisiejszej Ewangelii (Mt 3,3) pochodzi z drugiej części Księgi Proroka Izajasza (Iz 40,3), którą egzegeci, czyli ludzie zajmujący się badaniem tekstu Pisma Świętego, nazywają Drugim Izajaszem. Ta część została napisana przez osobę, która swój styl ogłaszania proroctw przejęła od Izajasza, zmarłego prawie dwieście lat wcześniej. Drugi Izajasz pisał i głosił swoje prorocze orędzie w czasie wygnania, to jest w latach 586-536 p.n.e. Jest to przesłanie nadziei i pocieszenia skierowane do Izraelitów cierpiących na zesłaniu w Babilonie. Prorok mówi, że kiedy prowadzono ich do niewoli przez pustynię, oni wielce cierpieli, ale teraz Pan Bóg spojrzał na nich swoim miłosiernym okiem i poprowadzi ich przez tę samą pustynię do całkowitego wyzwolenia. 

Ta dawna obietnica spełnia się teraz w Jezusie, który prowadzi swój lud do królestwa Bożego. Nie jest to łatwa droga i dlatego na tę trudną podróż każdy musi się przygotować. Dlatego pojawia się wezwanie do nawrócenia. Żydowska wspólnota chrześcijan, dla której Mateusz napisał swoją Ewangelię, doświadcza trudności, szczególnie gdy ich bracia Żydzi odrzucają ich, ponieważ wierzą i podążają za Jezusem jako Mesjaszem. To oni powinni być świadomi, że w nich i przez nich spełniają się obietnice zbawienia, które pochodzą od Boga.

Niesienie owoców nawrócenia

Zarówno Mateusz, jak i Łukasz podążają za Ewangelią Marka, ale swobodnie ją adaptują do swoich odbiorców. Św. Marek wspominając o Janie Chrzcicielu mówi, że on nauczał na pustyni (Mk 1,4-8). Łukasz, pisząc do pogan, pokazuje Jana, który jest proszony przez ludzi pochodzących z różnych klas społecznych, aby im powiedział, co mają czynić, by się nawrócić. W Ewangelii św. Mateusza (Mt 3,1-12) Jan Chrzciciel głosi kazania faryzeuszom i saduceuszom. I to tutaj po raz pierwszy w narracji ewangelicznej stają się oni przykładem dla nawracających się ludzi. Warto pamiętać, że później większość z nich stała się wrogami Jezusa. 

W sprawie nawrócenia żydowscy czytelnicy Ewangelii Mateusza mogli się z nimi utożsamiać jako z wybitnymi postaciami społecznymi i religijnymi. Jeśli więc ci ważni ludzie poddają się rytuałowi chrztu w przygotowaniu na nadchodzącego Mesjasza, czytelnik jest zapraszany do tego samego. Jednak każdy powinien pamiętać, że podobnie jak wtedy, wśród nich zdarzy się, że niektórzy odwrócą się od Chrystusa i staną się Jego zaciekłymi przeciwnikami. Pamiętajmy, że nikt nie jest tak święty, by nie potrzebować nawrócenia.Zwłaszcza ludzie, którzy myślą, że wiedzą wszystko o Bogu, powinni wrócić pokornie i podporządkować się na nowo Bożej woli.

Jan Chrzciciel zaprasza nas do nowego życia, przynoszącego dobre owoce (Mt 3,10; 7,19), które są widoczne. Walka z różnymi formami niesprawiedliwości w społeczeństwie, uciskiem biednych przez potężnych oraz wyzyskiem słabych przez silnych będzie jednym ze sposobów przynoszenia owoców nawrócenia. 

Adwent to dobry czas, by wspólnie odkryć, jakie owoce mamy przynieść w naszej sytuacji.

 Józef Mazur SVD