Rozważania do czytań mszalnych
2. niedziela Adwentu, rok C
| Pierwsze czytanie: Rdz 3,9-15.20 Drugie czytanie: Flp 1,4-6.8-11 Ewangelia: Łk 1,26-38 |
Czytając Ewangelię na 2. Niedzielę Adwentu należy zwrócić uwagę na to, że Anioł Gabriel nie zjawił się w Nazarecie, aby jedynie porozmawiać z Maryją, ale został posłany do Nazaretu przez Boga. To Bóg jest inicjatorem ostatniego aktu historii zbawienia jakim jest Wcielenie Syna Bożego. W słowach Anioła skierowanych do Maryi jest ukryte proste pytanie: Czy dasz mi ciało? Ewangelista przekazał to w nieco rozwinięty sposób, aby ludziom, którzy są adresatami jego Ewangelii (poganie) wyjaśnić, kim będzie ten „obleczony w ciało Maryi” człowiek: „Będziesz miała syna i nazwiesz Go imieniem Jezus. … On będzie wielki. … Będzie nazwany Synem Najwyższego! … Będzie nazwany Synem Bożym. ... Zasiądzie na tronie Dawida”
Anioł Gabriel powiedział Maryi, że jej syn będzie oczekiwanym Mesjaszem Izraela! Tym, który zasiądzie na Tronie Dawida i Jego królestwo nigdy się nie skończy.
Bóg nie zawsze powołuje nas do robienia tego, co jest łatwe
Czasami mamy niefortunne przekonanie, że wypełnianie woli bożej powinno ułatwić nam życie. Wpatrując się w życie Jezusa odkrywamy, że On zadaje sobie wiele trudu, aby powiedzieć ludziom, że podążanie za Nim nie jest łatwe. Weźmy pod uwagę Maryję. Poproszono ją, aby zaryzykowała swoje już zaaranżowane małżeństwo, reputację, pozycję społeczną i honor rodziny. Bóg poprosił w akcie swojej woli Maryję i Józefa, aby podjęli się trudnego zadania wychowania Syna Bożego. I nawet po tym, jak zgodziła się na to wszystko, wolą Boga było, aby stała i patrzyła, jak Jej Syn jest odrzucany, bity i ukrzyżowany.
Czasami Bóg prosi nas o trudne rzeczy
Czasami, aby wypełniać wolę Boga i służyć Mu, musimy być gotowi do poświęcenia. Doświadczenie życiowe ludzi naprawdę oddanych Bogu pokazuje, że On może użyć nas w chorobie lub innych życiowych trudnościach. Dziś też znamy przykłady ludzi, którzy zostali wezwani do służby Bogu poprzez męczeństwo i okazali gotowość do złożenia najwyższej ofiary. Każdy z nas może zostać wezwany do poświęcenia chwili przyjemności, aby oddać cześć Panu. Możemy zostać wezwani do poświęcenia snu, zasobów finansowych, a nawet długo skrywanych marzeń. Czasami Boże zadania są trudne!
Fot. archiwum Instytutu Katechetycznego LUMKO, RPA
Jak myślisz? Gdyby Maryja żyła dzisiaj, czy powiedziałaby, że ofiara jej życia jako Maryja z Nazaretu była tego warta? Myślę, że powiedziałaby „Tak”. Nie chodzi tylko o to, że później widziała, jak Jej Syn zmartwychwstał z grobu. Przykład Maryi uczy nas, że każda ofiara, którą złożyła, została wynagrodzona tysiąckrotnie błogosławieństwami, które otrzymała od Boga.
Jest coś takiego jak satysfakcja płynąca ze służby Panu, której nie da się opisać. Prawda o wiernym wypełnianiu woli Boga jest taka, że pokorna służba Bogu generuje w życiu nieokreślony spokój, nieziemską radość i niewytłumaczalną satysfakcję.
Najlepszym sposobem na zmierzenie się z życiowym rozdrożem jest zaufanie, a nie strach
Zastanów się na chwilę; Jakie wezwanie czeka Cię w okresie przygotowań do świąt? Czy Bóg wzywa Cię do podjęcia decyzji dotyczącej twojej relacji z Nim? Czy On wzywa Cię do wyznania swojej wiary?
Być może On wzywa Cię, abyś w jakiś sposób działał zgodnie ze swoją wiarą. Być może wiesz, że On chce, abyś wyszedł z grzesznego związku lub złego partnerstwa. Być może wzywa Cię do pokuty za Twoje nieuczciwe praktyki biznesowe. Wiesz, że te decyzje będą bardzo trudne, ale wiesz, że jest to właściwa rzecz. Czy zaufasz Mu i zrobisz to, czego On od Ciebie oczekuje?
Czy stoisz w obliczu okresu przejściowego w swoim życiu? Sprawy mają się inaczej, a romantyczna wizja życia już dawno minęła. Twoja twarz się zmieniła, ciało wygląda inaczej, a oddech staje się krótszy. Jest to czas przejściowy i może być przerażający. Czy zaufasz Mu, że wypełni Twoją życiową wolę nowymi możliwościami?
Być może stoisz przed wyborami zawodowymi. Zbliżasz się do końca swojego życia w szkole średniej lub na studiach i musisz dokonać pewnych wyborów dotyczących tego, co zamierzasz zrobić z resztą swojego życia. Być może stoisz przed wyzwaniem zawodowym lub nowymi obowiązkami, które wydają się być przed Tobą jak góra. Czy będziesz szukał Bożej woli dla swojego życia? Czy zaufasz Mu, gdy powie Ci, że jeśli zaufasz Mu z całego serca, On pokieruje Twoimi ścieżkami?
W końcu, ponieważ Pan Jezus nie był zwykłym człowiekiem, jesteśmy wezwani do podjęcia decyzji. Narodziny Jezusa nie są jak oglądanie zdjęć dzieci swoich przyjaciół. Jezus to nie tylko ktoś, kogo można podziwiać i iść swoją drogą. Jako Syn Boży zrodzony z dziewicy, wzywa nas do podjęcia decyzji. Musimy zdecydować, czy otrzymamy Jego dar nowego życia, czy też go odrzucimy, czynnie lub biernie, przez naszą bezczynność.
Myślę, że ważne jest, abyśmy wpatrując się w scenę zwiastowania Maryi narodzenia Boga nie przegapili decyzji o naszym własnym „zwiastowaniu”, które Słowo Boże dzisiaj kieruje do nas. To „zwiastowanie” nie ma nic wspólnego z prezentami i wigilijnym menu. Przede wszystkim ma wiele wspólnego z darem, który Bóg dla nas przygotował.
Jezus przyszedł na ziemię, umarł i zmartwychwstał, aby stać się Zbawicielem wszystkich, którzy uwierzą. Pytanie dotyczące Bożego Narodzenia brzmi: Czy będziesz jednym z tych, których Jezus przyszedł zbawić?