Świat według werbistów

BLOG

Gdzie możemy spotkać zmartwychwstałego Jezusa?
"Niewierny Tomasz" - obraz Caravaggia (fot. commons.wikimedia.org)

Gdzie możemy spotkać zmartwychwstałego Jezusa?

Rozważania do czytań mszalnych
2. Niedziela Wielkanocna, rok A

    Pierwsze czytanie:  Dz 2,42-47
Drugie czytanie:  1 P 1,3-9
Ewangelia:  J 20,19-31

 

Dzisiejsza Ewangelia pokazuje nam uczniów zamkniętych w Wieczerniku z obawy przed ludźmi, którzy zabili Jezusa. Nagle tym śmiertelnie przestraszonym ludziom ukazuje się Zmartwychwstały Pan i przekazuje im pozdrowienie „znaku pokoju”. Następnie przekazuje im Ducha Świętego i słowami „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane” ustanawia sakrament Spowiedzi Świętej i wysyła ich w świat, tak jak Ojciec posłał Jego.

Tomasz był nieobecny w czasie tego spotkania uczniów z Zmartwychwstałym. Kiedy mówią Tomaszowi o tym spotkaniu, on oświadcza, że nie uwierzy w zmartwychwstanie Jezusa, dopóki nie dotknie Jego ran. Osiem dni po tym oświadczeniu Jezus ukazuje się ponownie uczniom i Tomaszowi, od którego żąda, aby dotknął Jego ran. Dotykając ran Jezusa, Tomasz wyznaje: „Pan mój i Bóg mój”. Wtedy Pan Jezus podsumowuje wiarę Tomasza i wszystkich, którzy domagają się empirycznego doświadczenia w kwestiach wiary: „Uwierzyłeś dlatego, że Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”. 

Strach przed „Żydami"

W Ewangelii Jana ludzie sprzeciwiający się Jezusowi są często nazywani „Żydami”. Nie należy jednak mylić tej grupy ludzi z całym Izraelem. Sam Jezus był Żydem, podobnie jak większość jego uczniów i wielu ludzi, o których mówi Ewangelia. Przeciwnicy Jezusa, których św. Jan tak nazywa są grupą ludzi, którzy od samego początku sprzeciwiają się orędziu „Dobrej Nowiny”. To oni, nawet przed rozpoczęciem publicznej działalności Jezusa, przybywają z Jerozolimy, by pytać Jana Chrzciciela, dlaczego chrzci, jeśli nie jest Mesjaszem (J 1,19-28). Podczas posługi Jezusa to oni będą Go pytać o sprawy, które uważają za serce judaizmu, mianowicie Abrahama, Mojżesza, Prawo, Pismo Święte (J 8,31-58). Ci sami ludzie będą też kwestionować stosunek Jezusa do Boga, kiedy mówi, że Bóg jest jego Ojcem (J 5,19-47; 8,16-30).

Przeciwnicy Jezusa zdają sobie sprawę, że w kluczowych kwestiach ich nauczanie jest zupełnie inne niż nauczanie Jezusa, ale ponieważ są przekonani, że tylko oni reprezentują prawdziwą wiarę, czują się zobowiązani do publicznego sprzeciwu wobec Jego nauczania. W swoim uporze nie są na tyle otwarci, by dostrzec, że Jezus w swoim nauczaniu oferuje dar nowego życia i nowej relacji z Bogiem. 

Ci, którzy stanowczo sprzeciwiali się Jezusowi, mieli wystarczające poparcie w wysokich kręgach społecznych, by prześladować Jezusa (J 5,1.6-18), i ostatecznie skazać go na śmierć zgodnie z ich Prawem (J 19,7). Sprzeciw wobec Jezusa istniał nie tylko wśród klasy rządzącej, ale także wśród zwykłych ludzi.  Zatem termin „Żydzi” w Ewangelii Jana nie odnosi się do historycznych ludzi żydowskiej rasy, czy to w przeszłości czy to w chwili obecnej, lecz do tych, którzy sprzeciwiali się Jezusowi i ostatecznie doprowadzili do jego zabicia. Ostatni raz usłyszymy o tej grupie w Ewangelii w wieczór Zmartwychwstania, kiedy Ewangelista mówi nam, że uczniowie byli zamknięci z powodu strachu przed tymi „Żydami” (J 20,19). 

Obraz uczniów schowanych za zamkniętymi drzwiami może sugerować, że wrogowie Jezusa zwyciężyli. Wszystko się jednak zmienia, gdy uczniowie doświadczyli obecności zmartwychwstałego Jezusa. Ich wiara zostaje odnowiona. Teraz oni wiedzą, że Jezus żyje, że On zwyciężył śmierć. Gdy otrzymali Jego pozdrowienie pokoju i Jego Ducha, doznali całkowitego przemienienia i stają się Jego świadkami aż po krańce ziemi.

Wiara bez widzenia

W Ewangelii św. Jana pierwszym krokiem prowadzącym do wiary jest osobiste spotkanie z Jezusem, „zobaczenie Jezusa” i usłyszenie, tego co mówi. Dlatego w tej Ewangelii cuda nazywane są „znakami” (J 2,11; 4,54; 6,14 itd.). 

Funkcją znaku jest wskazanie osobie patrzącej na niewidzialną rzeczywistość ukrytą w symbolice danego znaku. Każdy znak ma za zadanie pobudzić reakcję u obserwatora. W Biblii znaki zawsze wskazują na Boga. Gdy w Piśmie Świętym znaki są wykonywane przez człowieka, są one potwierdzeniem tego, że ta osoba została posłana przez Boga (Wj 4,1-9,27-31; J 3,2; 9,29-34). 

Po dokonaniu cudu Jezus często wzywa swoich słuchaczy, by pokładali wiarę w Niego jako kogoś, kto został posłany przez Boga (J 5,42; 6,28). Czasami Ewangelia Jana pokazuje nam przykłady ludzi, którzy odpowiedzieli wiarą na działania Jezusa (J 2,11; 4,50; 7,31), ale najczęściej pokazuje postawę sprzeciwu i odrzucenia wiary w Niego. Taka postawa cechowała nie tylko jego przeciwników, ale nawet jego uczniów, którzy po Jego śmierci i zmartwychwstaniu mają trudności z uwierzeniem w Niego.

Postawa Tomasza z dzisiejszej Ewangelii pokazuje, że wspólnota uczniów Jezusa musiała wzrastać w swojej wierze. Oni, tak samo jak my, musieli przejść od komfortu widocznych znaków do aktu wiary, że Jezus po swojej śmierci jest wśród nich obecny jako Zmartwychwstały Pan. Po wielu wątpliwościach Tomasz składa wyznanie wiary, które jest wyjątkowe w Ewangelii Jana. Uznaje Jezusa za swojego Pana i Boga. Tomasz stoi tutaj w imieniu całej wspólnoty chrześcijańskiej, która po czasach ciemności i wątpliwości wreszcie osiągnęła nową głębię na swojej drodze wiary.

Nasza chrześcijańska wspólnota również jest na drodze wiary. Musimy wzrastać w wierze, aby uczynić Jezusa naprawdę naszym Panem i Bogiem. Co może nam pomóc osiągnąć taką dojrzałość wiary? Pierwsze wspólnoty chrześcijańskie spotykały się po zmartwychwstaniu i czytały Pismo Święte w świetle tego, co Jezus nauczał i jak żył. Taka postawa, opisana w dzisiejszym pierwszym czytaniu, doprowadziła ich do zrozumienia tego, kim był Jezus (J 2,22; 20,9; Łk 24,27.32).  Wspólne czytanie słowa Bożego, wspólne studiowanie, modlitwa i celebrowanie w sakramentach jest również naszą drogą do poznania obecności i mocy Zmartwychwstałego Pana wśród nas.

 Józef Mazur SVD