Świat według werbistów

BLOG

Słabość i bezradność, która zbawia 
Fot. Belov Sergey (unsplash.com)

Słabość i bezradność, która zbawia 

Rozważania do czytań mszalnych
2. Niedziela Zwykła, rok A

    Pierwsze czytanie:  Iz 49,3.5-6
Drugie czytanie:  1 Kor 1,1-3
Ewangelia:  J 1,29-34

 

W kalendarzu liturgicznym, po Adwencie i okresie Bożego Narodzenia następuje tzw. okres zwykły. Rozpoczyna się on Niedzielą Chrztu Pańskiego, który obchodziliśmy w ubiegłym tygodniu.

W Lekcjonarzu Kościoła Katolickiego obecny rok jest poświęcony czytaniu Ewangelii według św. Mateusza i jest oznaczony jako „Rok A”. Druga niedziela jednak prezentuje nam fragment Ewangelii Jana. Dzieje się tak, aby jeszcze raz pokazać słuchaczom świadectwo Jana Chrzciciela. Spotykamy w niej Jana, który po chrzcie Jezusa wyraźnie ogłasza ludziom, kim naprawdę jest Jezus. W swoim świadectwie określa Jezusa jako Baranka. Baranek jest obrazem biblijnym zaczerpnięym z Księgi Proroka Izajasza i określającym Mesjasza. 

Jezus jako Baranek Paschalny

W Księdze Wyjścia czytamy, że Faraon, król Egiptu, wielokrotnie odmawiał Izraelitom pozwolenia na opuszczenie Egiptu. Ostatecznie został zmuszony do zgody na wyjście Izraelitów, gdy jego lud poniósł najsurowszą karę - śmierć pierworodnych, zarówno ludzi, jak i zwierząt (Wj 11,1-10; 12,29-42). W przygotowaniu do tej nocy, w czasie której Anioł Śmierci przeszedł nad Egiptem, Izraelici obchodzili święto Paschy (Wj 12,1-14). Główną czynnością tego święta było zabicie Baranka bez skazy, którego krew użyto do pomalowania odrzwi domów, w których przebywali Izraelici spożywający posiłek z mięsa zabitego baranka i gorzkimi ziołami. Posiłek ten spożywano wspólnie przez rodzinę lub grupę rodzin w ściśle określonym przez Boga, ustami Mojżesza, rytuale.

Posmarowane krwią baranka odrzwia domów były znakiem, że w tym domu przebywa rodzina izraelska, w której nikt nie powinien być zabity (Wj 12,21-28). Tym sposobem krew baranka zbawiła Izraelitów od śmierci.

W dzisiejszej Ewangelii widzimy, jak Jan Chrzciciel wskazuje na Jezusa i nazywa go prawdziwym barankiem paschalnym. Jezus jest prawdziwym wyzwolicielem swojego ludu, który nie tyko wyzwala, ale przede wszystkim zbawia swój lud od śmierci. Jan poprzez swój głos zaprasza wszystkich, którzy szukają prawdziwego wyzwolenia, by poszli za Jezusem.

Jezus jako sługa Pana

Naród Izraela żył w oczekiwaniu Zbawiciela - Mesjasza. Rozważając tę postać musimy pamiętać, że był taki czas, gdy Izrael był potężnym państwem nie tylko pod względem militarnym, ale i gospodarczym. Było to za czasów panowania królów. Jednak ten okres zakończył się katastrofą. W VIII wieku przed narodzeniem Chrystusa najpierw królestwo północne zostało całkowicie zniszczone przez Asyrię, a potem w VI wieku Juda została całkowicie zniszczona przez Babilończyków, a lud został wzięty ponownie do niewoli, tym razem niewoli babilońskiej. Od tego czasu Izrael nie był już potężnym państwem, które byłoby w stanie samodzielnie odzyskać utraconą wolność. Tym, czym żył Naród Wybrany, była nadzieja, że Bóg ich ponownie zbawi. I ta nadzieja nigdy w nich nie zgasła.

Wielu marzyło, że wyzwoliciel - Mesjasz - którego Bóg ześle, będzie potężnym przywódcą politycznym i odda im utraconą ziemię oraz wolność. Tylko nieliczni rozumieli swoją nową sytuację i postrzegali Zbawiciela nie jako potężnego przywódcę politycznego, lecz raczej jako pokornego i pogardzanego sługę. W ich oczach Mesjasz w pokorze miał przyjąć wszystkie zniewagi i cierpienia swojego ludu i taką postawą ocalić siebie i innych. Postać ta została później nazwana „Cierpiącym Sługą Jahwe”.

W Księdze Proroka Izajasza znajdują się cztery hymny, które są prorockim orędziem skierowanym do ludu wyjaśniającymi, jak ludzie mają rozumieć misję Mesjasza, „Cierpiącego Sługi Jahwe” (Is 42,1-9; 49,1-6; 52,13-53,12). Zbawienie nie przychodzi od potężnego króla, lecz od pokornego sługi, nie od władzy, lecz od słabości. Tajemnicza postać „Cierpiącego Sługi Jahwe”, który niby Paschalny Baranek składa ofiarę ze swojego, życia pokazuje słuchaczom tych tekstów, że to właśnie w słabości i bezradności ludzie najbardziej odczują, że Bóg jest ich zbawieniem.

Na początku tego roku słowo Boże podkreśla, że Jezus jest zarówno Barankiem (Ewangelia), jak i Sługą (1. czytanie). Ma nam to przypomnieć, że nasze życie jako chrześcijan ma sens w stopniu, w jakim jesteśmy gotowi ofiarować je dla innych (J 15,12-14) w duchu pokornej służby (J 13,14-15). 

W naszych wspólnotach mamy okazje do różnych posług. Jak żyjemy tymi posługami? Czy przyjmujemy te posługi, aby stać się ważnymi w oczach innych? Prośmy o ducha pokory, aby tak jak Jezus pokornie służyć naszym braciom i siostrom.

 Józef Mazur SVD