Rozważania do czytań mszalnych
4. Niedziela Wielkiego Postu, rok C
Pierwsze czytanie: Joz 5,9a. 10-12 Drugie czytanie: 2 Kor 5,17-21 Ewangelia: Łk 15,1-3. 11-32 |
Faryzeusze i uczeni w Piśmie myśleli, że byli prawymi i sprawiedliwymi ludźmi. Dlatego oczekiwali, że Jezus, jako dobry człowiek, będzie starał się być blisko nich, a nie próbował zbliżać się do grzeszników, celników i ludzi lojalnych Rzymowi. Jezus chce, aby i oni zrozumieli co znaczy Miłość Boga, dlatego opowiada im trzy przypowieści: o zagubionej i znalezionej owcy (Łk 15, 4-7), o zagubionej i znalezionej monecie (Łk 15, 8-10) oraz o zagubionych i odnalezionych synach (Łk 15, 11-32). W każdej z tych przypowieści Jezus pokazuje, że Bóg głęboko troszczy się o tych, którzy są grzesznikami. Jest szczęśliwy, gdy się nawracają i do niego wracają.
Ewangelia na 4. niedzielę Wielkiego Postu porównuje Boga do Ojca, który traci dwóch synów. Jeden z synów opuszcza dom ojca, ale po wszystkim wraca. Drugi, który nigdy nie opuścił domu, jest stracony tak samo jak jego brat. Ojciec wita ich oboje jako swoje umiłowane dzieci.
Pewien człowiek miał dwóch synów...
Ta historia jest często nazywana przypowieścią o zagubionym lub marnotrawnym synu. Daje to mylne wrażenie, że młodszy syn jest głównym bohaterem opowieści. Ale czy taka jest nauka Jezusa, który opowiada tę przypowieść?
Przypowieść o dwóch synach i miłosiernym ojcu jest związana z dwiema innymi historiami, które ją poprzedzają: przypowieścią o zagubionej i odnalezionej owcy (Łk 15,4-7) oraz przypowieścią o zagubionej i odnalezioną monecie” (Łk 15,8-10).
W obu przypadkach to właściciel owcy lub monety jest głównym bohaterem opowieści, a nie przedmiot, który zaginął. W każdej z tych przypowieści bohaterowie podejmują inicjatywę, aby odnaleźć to, co zgubili, a po odnalezieniu zguby zapraszają otaczających ich ludzi do przyłączenia się do uczty.
W trzeciej przypowieści słyszymy o losie młodszego syna i postawie starszego syna, ale to ojciec tych dwóch synów jest cały czas centralną postacią nauki Jezusa. W tej historii jest pokazana przede wszystkim miłość ojca do jego synów - jeden i drugi został utracony w taki albo inny sposób.
Młodszy syn toczy wewnętrzną walkę z dala od ojca. Jednak kiedy wraca, ojciec go akceptuje. Starszy syn musi zmagać się z zaakceptowaniem faktu, że ojciec kocha go za to, kim jest, a nie za to, co robi.
Poprzez tę przypowieść Jezus zobowiązuje wszystkich swoich słuchaczy, zarówno faryzeuszy, jak i celników, do uświadomienia sobie, że przed Bogiem każdy człowiek jest Jego dzieckiem. Bóg nikogo nie dyskryminuje w swojej miłości. Poborcy podatków i grzesznicy, którzy wiedzą, że są grzesznikami i są pogardzani przez wszystkich innych, są takimi samymi dziećmi Bożymi, jak faryzeusze i uczeni w Piśmie, którzy myślą, że mają większe prawo do Bożej miłości ze względu na swoją wierność Prawu. Bóg kocha ich wszystkich z nieskończonym współczuciem.
Fot. archiwum Instytutu Katechetycznego LUMKO, RPA
„Syn mój... Twój brat był martwy, a teraz ożył“
Łatwo zauważyć, że w tej przypowieści słowa „ojciec“ i „syn“ są wielokrotnie powtarzane. Cała historia zaczyna się od młodszego syna, któremu ojciec pozwolił żyć pełnią wolności, co symbolizuje opuszczenie domu ojca. Ten syn korzysta z fałszywie rozumianej wolności aż do momentu, gdy roztrwonił całe swoje dziedzictwo. Wtedy zrozumiał, że nie zasługuje już na to, by ludzie widzieli w nim syna swego ojca (Łk 15, 19). Jego prawowite roszczenie do bycia synem zniknęło.
Dla ojca jednak ten zawsze pozostaje jego synem, dlatego ojciec czeka na niego z niecierpliwością. Wbrew wszelkim zwyczajom swojej kultury, biegnie na spotkanie z synem. Następnie wita go w tak ekstrawagancki sposób, aby pokazać, że przywrócił mu godność syna. Piękna szata, pierścień, sandały na jego nogach i uczta wskazują na przywrócenie mu godności syna (por. Rdz 41, 42; Z 3,4). To przywrócenie synowskiej godności podkreślają słowa ojca skierowane do sług: „Ten mój syn umarł, a ożył“ (Łk 15, 24). Do rozgniewanego starszego syna ojciec mówi także „mój synu“ (Łk 15, 31). Oboje więc pozostają ukochanymi dziećmi ojca, mimo że nie rozumieją niezawodnej miłości, jaką ojciec ich darzy.
Starszy brat pojawia się w przypowieści dopiero po powrocie i przywróceniu przez ojca młodszemu bratu synowskiej godności. Sługa próbuje mu wytłumaczyć, że uczta jest zorganizowana na powitanie „twojego brata“ a organizowana jest przez „twojego ojca“ (Łk 15, 27). Ale starszy syn niejako wyrzeka się swojego synostwa, kiedy mówi do ojca: „Skoro jednak wrócił ten syn twój …“ (Łk 15, 30). I tak w ten sposób odcina się od całej rodziny. Ale ojciec znowu wychodzi naprzód i stara się uleczyć tę chorą sytuację powtarzając i rozwijając to, co wcześniej powiedział do sług: „brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł siꔓ (Łk 15, 32). Jak mówi afrykańskie przysłowie: „To nie dlatego, że ręka dotknęła ziemi, odcinasz ją od reszty ciała i wyrzucasz“.
Te trzy przypowieści są dane ludziom, którzy myślą, że w rodzinie Bożej są dwa rodzaje ludzi: ci, którzy są dobrzy oraz ci, którzy są złoczyńcami. Postawa ojca wobec obu synów pokazuje, że w domu Bożym nie ma miejsca na taką postawę. Nie zgrzeszyć to dobra rzecz. Ale móc podnieść się po upadku, pomagać sobie nawzajem i powrócić do Boga, to jeszcze większa rzecz.