Rozważania do czytań mszalnych
6. Niedziela Wielkiego Postu, rok A
| Procesja z palmami: Mt 21,1-11 Pierwsze czytanie: Iz 50,4-7 Drugie czytanie: Flp 2,6-11 Ewangelia: Mt 26,14 – 27,66 |
Fragment Ewangelii, który dziś rozważymy, przedstawia wydarzenie określane jako „Triumfalny wjazd Jezusa do Jerozolimy“. Narracja dotyczy momentu, w którym Jezus świadomie decyduje się podjąć otwarte wyzwanie wobec swoich oponentów. W omawianym fragmencie nie pojawia się już prośba Jezusa o nienazywanie Go Mesjaszem. Przeciwnie, sam inicjuje pozyskanie osiołka i pozwala, by zgromadzeni ludzie posadzili Go na nim, jasno komunikując zgodnie z proroctwem Zachariasza (Za 9,9) swoją mesjańską tożsamość.
Jezus wkracza do Syjonu, miasta królewskiego, jako Mesjasz oraz syn króla Dawida. Ludzie zgromadzeni z okazji Paschy w Jerozolimie, choć mogą nie być w pełni świadomi charakteru misji Jezusa, witają Go jako Mesjasza.
Dramatyczna akcja Mesjasza
Triumfalny wjazd do Jerozolimy rozpoczyna ostatni akt dramatu życia Jezusa. Wraz z uczniami przyszli z Jerycha do Jerozolimy. Gdy dotarli do miasta Betfage na wschodnich zboczach Góry Oliwnej, Jezus wysłał dwóch uczniów, by znaleźli oślicę ze źrebakiem. Chociaż wszystkie cztery relacje ewangeliczne zawierają opis triumfalnego wjazdu, tylko Mateusz wspomniał o oślicy i źrebięciu.
Do czego była potrzebna oślica ze źrebakiem? Prorocy, kiedy uznawali, że samo słowo jest niewystarczające, często przekazywali swoje przesłanie za pomocą dramatycznych (w sensie scenicznym) działań. I tak na przykład Jeremiasz, będąc przekonanym o nadchodzącym podboju Palestyny przez Babilończyków, pomimo panującego wśród ludu optymizmu, zebrał kajdany oraz jarzma niewolnicze i wysłał je do Edomu, Moabu, Amonu, Tyru i Sydonu. Ponadto założył na swoją szyję niewolnicze jarzmo, by uczynić swój przekaz widocznym dla wszystkich mieszkańców Jerozolimy. Tym symbolicznym gestem jasno zakomunikował, iż Bóg podjął decyzję, a przyszłość Jerozolimy to jej upadek i zniewolenie mieszkańców (Jr 27,1-6).
To, co zrobił Jezus, gdy wjechał na osiołku do Jerozolimy, jest tak samo symbolicznym przekazem skierowanym do oczekującego wyzwolenia ludu.
Jezus polecił swoim uczniom sprowadzenie osła wraz z jego źrebięciem. W przypadku napotkania sprzeciwu mieli poinformować, że Pan potrzebuje tych zwierząt. W tradycji Narodu Wybranego Mesjasz miał prawo domagać się wszystkiego, co było potrzebne do zapoczątkowania czasów mesjanistycznych. Ewangelista Mateusz zauważył (ww. 4-5), iż działanie to wypełniło proroctwo Zachariasza (Za 9,9; por. Iz 62,11), które zapowiadało przybycie króla na oślęciu. Nietypowy wybór środka transportu – zamiast konia, który symbolizował wojenną dominację – oznaczał pokój. Oślica ze źrebakiem stanowił symbol pokojowego panowania. Wjazd Jezusa na ośle do Jerozolimy miał podkreślić jego rolę jako króla miłości i pokoju, a nie wojny czy potępienia.
Dramatyczne działania Jezusa były świadomym wyrazem jego mesjańskich roszczeń. W Jerozolimie przed zgromadzoną społecznością żydowską przedstawiał się jako Mesjasz namaszczony przez Boga, który nie pragnie władzy królewskiej na wzór ziemskiego królestwa, lecz przywództwa duchowego, którego wyrazem był „triumfalny wjazd” na ośle.
Fot. archiwum Instytutu Katechetycznego LUMKO, RPA
Hosanna na wysokościach
Uczniowie przygotowali osła, okryli go szatami, a ludzie rozkładali płaszcze i gałęzie na drodze. Jezus przybył skromnie, jadąc na osiołku.
Był to czas corocznej pielgrzymki, więc droga do Jerozolimy była zatłoczona. Ludzie szli, niektórzy przed Jezusem, inni za Nim i prawdopodobnie śpiewali tak zwane psalmy pielgrzymów. Mateusz zauważył, że wykrzykiwali słowa Psalmu 118: „…błogosławiony jest ten, który przychodzi w imię Pana…” A do Jezusa krzyczeli: „Hosanna Synowi Dawida.“
Tutaj musimy zwrócić uwagę na znaczenie wyrazu „Hosanna“. To słowo oznacza „Ratuj teraz“ i było wezwaniem o pomoc, jakim ludzie będący w opałach zwracali do swojego króla lub Boga o pomoc. Sposób w jaki św. Mateusz umieszcza to zawołanie w dzisiejszej Ewangelii jest cytatem z Ps 118,25 i dlatego można powiedzieć, że treść tego okrzyku w kontekście Psalmu brzmiała: „Zbaw nas, błagamy Cię, Panie.“ Wołanie „Hosanna na wysokościach!“ oznacza modlitewną prośbę o zbawienie, którą można rozumieć jako wezwanie o treści: „Niech nawet aniołowie na najwyższym niebie wołają razem z nami do Boga, Ratuj nas Boże teraz!“
Być może otaczający Pana Jezusa tłum nie rozumiał w pełni znaczenia tego wydarzenia i wznoszonych przez nich okrzyków, ale śmiało możemy powiedzieć, że ci ludzie uznawali, że ten Jedyny wjeżdżający do Jerozolimy na osiołku jest obiecanym przez Boga Synem Dawida, który przyszedł, by obdarzyć ich zbawieniem. Zarówno ich czyny, jak i słowa przyniosły honor temu Jednemu, który wjeżdżał do miasta i w symbolicznym akcie wypełniającym proroctwa przedstawił się publicznie jako ich Król.
Kim jest ten człowiek?
Gdy Jezus wszedł do Jerozolimy, całe miasto zostało poruszone i pytano: kim on jest? Pielgrzymi, którzy towarzyszyli Jezusowi, kiedy wkraczał do Jerozolimy, odpowiadali: „To jest Jezus, Prorok z Nazaretu w Galilei“ (w. 46).
Jako Prorok On jest Tym, którego obiecał Mojżesz (Pwt 18,15). Łukasz zanotował, że Jezus płakał nad miastem (Łk 19,41) i powiedział przywódcom religijnym, że ten dzień jest ważnym dla narodu: „O gdybyś i ty poznało w ten dzień to, co służy pokojowi! Ale teraz zostało to zakryte przed twoimi oczami.“ (Łk 19,42). Jezus mógł mieć na myśli ważne proroctwo Daniela dotyczące czasu przyjścia Mesjasza i tego, że przybył do Jerozolimy dokładnie w czasie, który przepowiedział Daniel ponad 500 lat wcześniej (Dn 9,25-26). To wydarzenie oznaczało oficjalne przedstawienie Jezusa Chrystusa narodowi Izraela jako prawowitego Syna Dawida.
Dziś dla nas triumfalny wjazd Jezusa do Jerozolimy jest zaproszeniem do otwarcia dla Niego nie pałaców i miejsc władzy, lecz naszych serc.