Rozważania do czytań mszalnych
Zesłanie Ducha Świętego, rok A
| Pierwsze czytanie: Dz 2,1-11 Drugie czytanie: 1 Kor 12,3b-7.12-13 Ewangelia: J 20,19-23 |
Aby pomóc nam pełniej przeżyć tajemnicę zmartwychwstania Kościół postanowił, że Okres Wielkanocny trwa 50 dni. Stało się tak, abyśmy mogli w świetle Zmartwychwstania Pańskiego odczytać i zrozumieć nie tylko to, co stało się po zmartwychwstaniu, ale również to wszystko, co poprzedzało Wielkanoc.
Dzisiejsza Ewangelia przenosi nas do pierwszego wieczoru po zmartwychwstaniu. Jezus po raz pierwszy ukazuje się uczniom w Jerozolimie, gdzie zamknięci ze strachu w Wieczerniku oczekują najgorszego scenariusza na ich przyszłe życie: podzielą los Jezusa z Nazaretu. I to właśnie wtedy przez zamknięte drzwi ich serc i pokoju, w którym przebywają, przychodzi Jezus ofiarując im dwa obiecane dary: POKÓJ oraz DUCHA ŚWIĘTEGO. Dzięki tym darom uczniowie mogą stać się odważnymi świadkami nowego życia ofiarowanego ludzkości przez Zmartwychwstałego Pana.
Tym fragmentem Kościół kończy niedzielny cykl czytań z Ewangelii św. Jana.
Jezus spełnia swoje obietnice
Od samego początku Ewangelii według św. Jana Jezus jest przedstawiony jako Słowo Boże. Żydzi doskonale zdawali sobie sprawę z tego, co znaczy wyrażenie „Słowo stało się ciałem”. To oni w swojej mądrości powtarzali, że słowa nadają otaczającej rzeczywistości znaczenie i sprawiają, że wchodzimy w relację z osobami, które te słowa wypowiadają. Żydzi wiedzieli też, że słowa wypowiedziane przez Boga, są potężne i są stwórcze, bo przecież Bóg stworzył wszechświat przez swoje słowo.
W Ewangelii św. Jana osoba Jezusa przedstawiona jest jako „ostatnie słowo”, którym Bóg przemawia do ludzkości. Jezus jest słowem Bożym, dlatego słowa Jezusa mają moc Boga.
Ewangelia Jana nieustannie ukazuje moc słowa Jezusa. Gdy w Kanie Galilejskiej słudzy wykonują polecenie Jezusa na prośbę Maryi, cud staje się możliwy i woda staje się najprzedniejszym winem (J 2,5). Przy sadzawce Betesda Jezus swoim słowem nakazuje sparaliżowanemu mężczyźnie podnieść nosze i odejść. Na Jego słowo paralityk podnosi się i zostaje uzdrowiony (J 5,1-9). Wiele cudów dzieje się dzięki okazanemu posłuszeństwu na słowo Jezusa (J 6,1-15; 9,1-7; 11,1-44). Święty Jan w swojej Ewangelii pokazując, jak potężne jest słowo Jezusa, wzbudza w czytelnikach pragnienie, aby traktować słowa Jezusa poważnie.
Niektóre słowa Jezusa zawarte w Janowej Ewangelii to obietnice. W swojej mowie pożegnalnej Jezus obiecał swoim uczniom, że da im pokój, którego świat nie może dać (J 14,27; 15,33). I chociaż ukrzyżowanie Jezusa zachwiało ich wiarą w Jego obietnice, gdy doświadczają obecności zmartwychwstałego Jezusa, otrzymują od Niego pokój, który On im obiecał (J 20,19). Ich wiara w prawdę i moc słów Jezusa zostaje ponownie przywrócona. Po zdradzie Judasza, ucieczce z Ogrodu Oliwnego i porzuceniu Jezusa uczniowie nie mogliby znaleźć wewnętrznego pokoju. Ich sumienie nie pozwalało im spojrzeć na siebie.Dlatego pierwszą rzeczą jaką obdarowuje ich Zmartwychwstały Pan jest dar POKOJU. Jest to dla nich dar od Boga ofiarowany tym, którzy zastygli w poczuciu winy, smutku i bezsilności.
Pokoju nie zdobywa się własną wolą ani siłą. Pokój otrzymujemy, gdy całkowicie otwieramy się przed Bogiem i pozwalamy mu przemienić nasz strach i poczucie winy w nową nadzieję. Bóg najpierw daje nam pragnienie POKOJU i to pragnienie powoduje, że otwierają się zamknięte drzwi serca i serce staje się jednocześnie otwarte na ludzi, którzy nas otaczają.
Fot. archiwum Instytutu Katechetycznego LUMKO, RPA
Drugą obietnicę jaką złożył swoim uczniom Jezus w mowie pożegnalnej, było, że ześle im Ducha Świętego (J 14,26; 15,26; 16,7.13). W dzisiejszym pierwszym czytaniu widzimy, jak jego obietnica się spełnia. Uczniowie przyjmują Ducha Jezusa, który staje się ich mocą napędzającą ich wolę, by kontynuować to, co czynił Jezus. Przez Ducha Świętego Jezus jest teraz obecny wśród nich.
Bóg jest wierny swojemu słowu i zawsze wypełni swoje obietnice w swoim czasie i na swój sposób.
Duch Jezusa i przebaczenie grzechów
Wraz z darem pokoju i Ducha Świętego Jezus powierza swoim uczniom odpowiedzialność bycia narzędziem Jego pokoju i przebaczenia. Jezus przekazując swojego Ducha Apostołom i wymawiając słowa «Weźmijcie Ducha Świętego. Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane» objawia ludzkości Boże miłosierdzie, które urzeczywistnia się w misji przebaczania grzechów.
Bóg Izraela zawsze był postrzegany jako Bóg „miłosierny i łaskawy, nieskory do gniewu, obfitujący w niezachwianą miłość i wierność” (Wj 34,6). Taką postawę Boga uczniowie Jezusa mają wypełniać w życiu Jego ludu. Dla Jezusa gotowość do wzajemnego przebaczenia jest tak ważna, że ostrzega swoich uczniów, iż jeśli nie przebaczą sobie nawzajem, Bóg im nie wybaczy (Mt 18,12-35).
Wspólnota uczniów Jezusa po jego zmartwychwstaniu musiała zmierzyć się z wewnętrznym kryzysem. W obliczu prześladowań ludzie wypierali się wiary, chwilowo byli niewierni, ale później chcieli wracać. Co miał Kościół zrobić z tymi ludźmi, którzy szczerze żałowali za swoją niewierność? Uczniowie Jezusa zadawali sobie pytania: co by uczynił Jezus? co by nam kazał uczynić? Żywy Duch Jezusa, który zamieszkał w ich sercach, pozwala im znaleźć właściwe odpowiedzi. Jezus uzdrawiał ludzi fizycznie i duchowo (Mk 2,5; J 5,1-18), dlatego ważne było, aby Jego uczniowie kontynuowali tę posługę przywracania ludzi do całości. Uczniowie świadomi, że dzielą misję Jezusa, zrozumieli, że jako wspólnota mają przede wszystkim obowiązek być narzędziami przebaczenia i uzdrawiania dla siebie nawzajem.
Wspólnota chrześcijańska nadal świadczy o miłosierdziu i przebaczeniu Boga na wiele sposobów. Nie jest to wspólnota świętych, lecz raczej przebaczonych grzeszników. Przebaczenie ofiarowane innemu w imię Boga nie może być tylko słowami, lecz powinno wypływać z serca. Odmowa zaoferowania i przyjęcia przebaczenia ujawnia postawę dumy i oznacza wykluczenie się ze społeczności uczniów Jezusa.