Świat według werbistów

BLOG

Czas na nową współpracę
Czuwanie Modlitewne Rodziny Arnoldowej na Jasnej Górze (fot. Andrzej Danilewicz SVD)

Czas na nową współpracę

 

Święty Arnold Janssen, założyciel Zgromadzenia Słowa Bożego, słynie z tego, że założył łącznie trzy zgromadzenia - jedno męskie i dwa żeńskie (siostry misyjne i kontemplacyjne). Tego, czego nie udało się dokonać naszemu Założycielowi, było powołanie do życia ruchu współpracowników świeckich. Dziś zgromadzenie próbuje nadrobić ten istotny element naszego posługiwania.

Rzeczą oczywistą jest, że werbistów nie byłoby, gdyby nie było wspierających ich świeckich. I nigdy nie będziemy dziękować zbyt wiele za to wsparcie duchowe i materialne, zarówno naszego życia codziennego w Polsce, jak i naszej posługi misyjnej. I tak było od samego początku. To właśnie wsparcie naszych dobrodziejów umożliwiło 150 lat temu zbudowanie pierwszego seminarium misyjnego w Steyl, a następnie innych parafii, szkół, czy seminariów na całym świecie.

Dzieło Arnolda Janssena było pomyślane początkowo jako seminarium misyjne, a zatem jego członkami byli przede wszystkim klerycy i księża. Szybko jednak okazało się, że pojawili się świeccy, którzy również chcieli poświęcić się działu misyjnemu, ale nie chcieli, lub nie mogli zostać księżmi. To właśnie z tej grupy wyłonili się pierwsi kandydaci na braci zakonnych i to w dużej mierze dzięki nim werbiści nie zostali misyjnym stowarzyszeniem księży, ale zakonem. 

Podobnie rzecz ma się z powstaniem sióstr misyjnych. Powstały one z grupy młodych świeckich kobiet, które chciały stać się misjonarkami. Była jednak jeszcze grupa ludzi zainteresowanych misjami, którzy jednak współpracowali z tym dziełem jako osoby świeckie i takimi pozostały - ludzie różnych profesji i o różnym statusie społecznym. To właśnie dzięki wpływowi świeckich powstał klasztor w Nysie. Państwo Franz i Emilia Huchowie namówili Arnolda Janssena, aby to właśnie tam powstało nowe seminarium duchowe. „Wkrótce będzie tam ksiądz miał nowy Steyl” - miała powiedzieć Pani Emilia.

Dla takich zaangażowanych ludzi, Arnold Janssen pragnął stworzyć stowarzyszenie świeckich, które by żyło nie tylko pragnieniem pomocy misjom, ale również duchowym życiem zakonu, przez włączenie się w określony rytm modlitewny i przyjęcie duchowego ideału świeckiego misjonarza. Niestety, w natłoku spraw tego projektu nie udało się zrealizować.

Z jakąś nową siłą ta kwestia powróciła w naszym zgromadzeniu w ostatnich dwudziestu latach. Pierwszymi „jaskółkami” były grupy świeckich, które chciały związać się z werbistami mocniejszymi więzami. Niekiedy byli to absolwenci naszych szkół, niekiedy ex-klerycy, czy grupy posługujące wśród ubogich. W swoim przeżywaniu wiary pragnęli kierować się ideałami, stylem i symboliką obecną wśród werbistów. W pewnym sensie oni też czuli się powołani do przeżywania tego samego charyzmatu.

XVIII Kapituła Generalna, która obradowała w 2018 roku, pozostawiła następujące przesłanie co do świeckich:

„Wierzymy, że tak jak naszym powołaniem jest powołanie misyjne, tak też nasi świeccy współpracownicy mają swoje unikalne powołanie w ramach Rodziny Arnoldowej. Dzieląc się charyzmatem Zgromadzenia, my, misjonarze Słowa Bożego, wraz z naszymi świeckimi współpracownikami kontynuujemy naszą misję jako osoby za siebie wzajemnie odpowiedzialne. Wszyscy członkowie Rodziny Arnoldowej (Zgromadzenie Słowa Bożego, Siostry Służebnice Ducha Świętego i Siostry Służebnice Ducha Świętego od Wieczystej Adoracji oraz świeccy współpracownicy) są wezwani do współpracy w dziele przemieniania świata. Nie jesteśmy właścicielami naszego charyzmatu. Jest on Bożym darem. Jako znak odnowy i przemiany trzeba odczytać fakt, że jesteśmy zdolni do dzielenia się naszym charyzmatem z innymi. Szanując to, wszyscy jesteśmy wezwani do tego, by aktywnie włączać i zapraszać ludzi świeckich do grup przyjaciół i współpracowników Zgromadzenia Słowa Bożego”.

W Polsce tradycja współpracy ze świeckimi jest bardzo długa i owocna. Być może jednak i u nas nadszedł czas, żeby zaproponować bardziej ścisłe formy współpracy i związania się z misyjnym charyzmatem św. Arnolda Janssena?

 Dariusz Pielak SVD, Polska

Tekst za: Komunikaty SVD