Świat według werbistów

BLOG

Najemnicy czy właściciele Bożych darów? 
Fot. Johny Goerend (unsplash.com)

Najemnicy czy właściciele Bożych darów? 

Rozważania do czytań mszalnych
27. Niedziela Zwykła, rok A

    Pierwsze czytanie:  Iz 5,1-7
Drugie czytanie:  Flp 4,6-9
Ewangelia:  Mt 21,33-43

 

W ubiegłą niedzielę usłyszeliśmy historię dwóch synów (Mt 21,28-32). Dzisiejsza Ewangelia mówi o winnicy i jej dzierżawcach. W obu przypowieściach Jezus zaprasza przywódców religijnych Izraela do zmiany negatywnego nastawienia.

Jezus wiedział, że przywódcy nie tylko sprzeciwiali się Jego nauce i Go odrzucili, ale również że zamierzali Go zabić. W przypowieści o winnicy i dzierżawcach objawia swoim słuchaczom prawdziwą przyczynę tragicznego końca Jego misji.

W swojej przypowieści Jezus opowiada słuchaczom o dzierżawcach, którzy źle traktują sługi właściciela i decydują się zabić jego syna, którego on do nich posyła. W ten sposób dzierżawcy myślą, że przejmą winnicę. Końcowym efektem ich działania jest to, że tracą wszystko. Spełnia się przysłowie: „Kto chce wszystkiego, straci wszystko”.

Prawda jest taka, że nie jesteśmy właścicielami skarbów Królestwa Niebieskiego. Jesteśmy tylko ich zarządcami, którzy muszą rozliczać się z ich właścicielem. 

Dzierżawcy Winnicy Pańskiej

Obraz winnicy w przypowieści z dzisiejszej Ewangelii pochodzi prawdopodobnie z Księgi Proroka Izajasza (dzisiejsze pierwsze czytanie Iz 5,1-6). Bóg ustami proroka wyraża rozczarowanie swoim ludem. Izrael jest Bożą winnicą. Bóg niczym winiarz dbający o swoją winnicę, opiekował się tym ludem z troską i wielką miłością, spodziewając się w zamian, że lud zareaguje dobrocią i zrozumieniem na okazaną im troskę. Niestety, tak się nie stało. Przywódcy Izraela, zarówno duchowi, jak i świeccy, zamiast kierować się sprawiedliwością, przyjęli postawę wykorzystywania swoich pozycji społecznych dla własnego zysku, wykorzystując tych, których Bóg im powierzył (Iz 5,8-24). 

W swojej proroczej narracji prorok Izajasz opisuje, jak na taką postawę zareaguje Bóg. Bóg pozwoli, by Izrael został najechany przez wrogów i upokorzony (Iz 5,25-30). Ta sama myśl ukryta w izajaszowej przypowieści jest później rozwinięta w Ps 80[79],8-18; Ez 15,1-8 i innych fragmentach Starego Testamentu. Wszędzie w tych tekstach podkreślona jest inicjatywa Boga, który sadzi winnicę i nią się opiekuje. Ludzie jednak nie doceniają Jego dobroci i reagują z samolubną chciwością na okazaną im dobroć.

W przypowieści z dzisiejszej Ewangelii jest także właściciel, który zasadził winnicę, ale w narracji Jezusa, Pan przekazał winnicę dzierżawcom, prosząc ich, by się nią zajęli i w odpowiednim czasie oddali owoce winnicy zgodnie z tym, co przysługuje Panu (Mt 21,33-34). Dzierżawcy jednak odmówili okazania szacunku właścicielowi i sługom, których do nich posłał. W napływie pychy i chciwości postanowili przejąć dla siebie powierzoną im winnicę, mając nadzieję, że eliminując sługi Pana i jego syna, mogą przejąć nad nią pełną kontrolę.

jmazur 27zwykla a rycinaFot. archiwum Instytutu Katechetycznego LUMKO, RPA

Wsłuchując się w dzisiejszą Ewangelię, zauważamy, że w postępowaniu dzierżawców widoczna jest narastająca siła zła skierowana w kierunku właściciela. Najpierw biją sługi i odsyłają ich z pustymi rękami. Potem ich zabijają, włącznie z synem właściciela. Słowa przypowieści odkrywają krok po kroku progres powstawania świadomej odmowy bycia sługami Pana.

Chociaż dzisiejsza opowieść Jezusa nazywana jest przypowieścią, to swoją treścią bardziej przypomina inny gatunek literacki: alegorię. Przypowieść zazwyczaj stara się podkreślić jeden główny punkt narracji. O alegorii można śmiało powiedzieć, że prawie wszystkie elementy tworzące opowieść mają znaczenie. I tak w dzisiejszej Ewangelii reakcja przywódców (Mt 21,45) pokazuje, że doskonale rozumieją, iż to, o czym mówi Jezus, dotyczy ich bezpośrednio. To oni są najemnikami, którzy roszczą sobie prawo do władzy nad ludem Bożym. To ich „ojcowie” nie szanowali proroków, których On do nich posyłał, znęcali się nad nimi i ostatecznie zabijali. Słuchający rozumieli też, że Syn z przypowieści, którego należało szanować, to Jezus, którego planowali zabić. Jezus ostrzega ich przed ostatecznym skutkiem ich planów. Jeżeli to uczynią, Naród Wybrany straci swoją uprzywilejowaną pozycję przywództwa w Królestwie. Zaznacza przy tym, że w przypadku pychy i chciwości przywódców ludu droga do Królestwa przypadnie zagubionym owcom domu Izraela (Iz 50,8).

Odrzucenie Jezusa jako Mesjasza przez Naród Wybrany otworzyło drogę innym narodom do zostania dziedzicami Bożego królestwa. Pamiętajmy: „Jeśli uczynimy się panami i właścicielami darów Bożych, ryzykujemy ich utratę.”

Owoce królestwa

W dzisiejszej przypowieści dzierżawcy zostają odrzuceni i tracą prawo do korzystania z winnicy, ponieważ wypełnili swoje serca pychą, chciwością i samolubstwem. Chociaż było czymś oczywistym, by oddać właścicielowi umówioną część plonów w odpowiednim czasie, zdecydowali się nie tylko zatrzymać wszystko dla siebie, ale nawet szukać sposobów, by uzurpować sobie prawo do Jego winnicy jako swojej własności.

Biblia, zwłaszcza Ewangelie, wielokrotnie powtarza prawdę, że jesteśmy odpowiedzialni za to, co nam powierzono. Pierwsze kazanie Jana Chrzciciela podkreślało, że drzewo, które nie przynosi owoców, zostanie odcięte (Mt 3,10). Jezus uczył, by odróżniać fałszywego proroka od prawdziwego po owocach, jakie przynosi jego nauczanie (Mt 7,15-20). W swoim nauczaniu użył przypowieści o drzewie i jego owocach, by pokazać, że czyny ujawniają prawdę o tym, kim naprawdę jesteśmy i do kogo należymy (Mt 12,33). Owoce są zewnętrznym wyrazem tego, co tkwi głęboko w sercu człowieka.

Bóg obdarza każdego z nas darami i łaską. Co robimy z Bożymi Darami? Nie powinniśmy ich ukrywać, a tym bardziej używać przeciwko innym. Jesteśmy odpowiedzialni indywidualnie i jako wspólnota za Słowo Boże skierowane do nas. Jaka jest nasza odpowiedź na Słowo Boże?

Słowo Boże wzywa nas do porzucenia złych praktyk, które ukazują się, kiedy tolerujemy niesprawiedliwość społeczną, akceptujemy segregacjonizm społeczny i polityczny, tolerujemy najzwyczajniejsze lenistwo i nieodpowiedzialność w wypełnianiu naszych cywilnych obowiązków. Jeśli Kościół i nasze wspólnoty chrześcijańskie podporządkują się złu lub je zaakceptują, to staniemy się jak sól, która traci smak. (por. Mt 5,13).

 Józef Mazur SVD