Rzadko widać jakieś planowanie czy myślenie o przyszłości. Przybiera to przeróżne formy. Często wypłatę wydaje się jeszcze w ten sam dzień albo w ciągu kilku najbliższych dni. Czasami ludzie zaraz po wypłacie spłacają długi, by następnie za kilka dni znowu się zapożyczać. I tak w kółko. Obserwując ten system nieco z boku, wydaje się, że wcale nie pomaga on w rozwoju i w lepszym życiu tym, którzy ciężko pracują. Wysiłek nie jest zbyt opłacalny, bo niekoniecznie osoba, która się wysila ma z tego jakąś korzyść.
Świat według werbistów
BLOG
Kategoria: KONTYNENTY
Kiedy w Polsce jest czas lata i wakacyjnej przerwy, w Papui-Nowej Gwinei jest środek roku szkolnego. Kto wie czy nie dlatego, że jesteśmy po drugiej stronie globu i wiele rzeczy jest na odwrót. W Catholic Theological Insitute w lipcu kończy się drugi trymestr, po którym jest dwutygodniowa przerwa. Pod koniec sierpnia rozpocznie się trzeci trymestr, który zakończy się w połowie listopada uroczystym wręczeniem świadectw. Zatem okres Bożego Narodzenia to dla nas jednocześnie czas wakacji.
27 czerwca w Catholic Theological Institute w Bomana świętowaliśmy tzw. CTI Day. Jest to coroczna celebracja, zwykle obchodzona 29 czerwca, w uroczystość św. Piotra i Pawła, którzy są patronami Instytutu. Jednak, w tym roku uroczystość ta wypadła w niedzielę, więc świętowanie zostało przeniesione na piątek, w który przypadała inna uroczystość - Najświętszego Serca Pana Jezusa.
Naszym oczom ukazuje się niecodzienny widok. Dwudziestka seminarzystów, przed główną sceną auli, ćwiczy układ taneczny. Rozumiemy, że są to tradycyjne melodie, które mają podkreślić rangę jutrzejszego wydarzenia. Układ który wykonują jest bardzo dynamiczny i zsynchronizowany. Z ich sylwetek bije entuzjazm i spontaniczna radość. Udziela się ona i nam. Nagrywam telefonem ich występ.
Przed aulą znajdujemy tablicę informacyjną o kandydatach do wieczystej profesji. To szesnastu współbraci. Pochodzą z rozlicznych wysp Indonezji.
TRUK F to szczególne miejsce ochrony dla wykorzystanych kobiet, dziewcząt i dzieci. Wizyty w fundacji w ogóle nie planowaliśmy, gdyż nie dotyczyła ona celu naszej wizyty w Indonezji. Dotarliśmy tam na prośbę szefa Steyl Medien, centrum filmowego z Monachium.
– Tutaj od lat tworzy się i udoskonala wizja zapewnienia ochrony i walki o to, by prawa kobiet i dzieci były w pełni uznawane oraz doceniane przez społeczeństwo – wyjaśnia nam s. Fransiska.
Zamiast remontować pewien kościół, zaproponowałem, aby go zburzono i zbudowano od nowa. Usłyszałem wtedy od współbrata, że ledwo przyjechałem, a już chcę burzyć i decydować. Wycofałem się. Współbrat poleciał na wakacje. Później zaakceptowano mój pomysł. Skontaktowałem się z tamtym współbratem, a on nie pogniewał się, ale naprzywoził jeszcze tyle gwoździ i narzędzi, że praca szła jeszcze sprawniej.
Docieramy od Tilir, które położone jest w małej dolinie. Dochodzimy na plac przed kościołem, a z budynków usytuowanych obok wyskakuje kilka osób. Rozpoznają dawnego proboszcza. Z namaszczeniem prowadzą nas przed plebanię. Ojciec Stefan nie może nadziwić się zmianami, które tu poczyniono. Nie zastajemy diecezjalnego duszpasterza, ale pracownicy parafii przyjmują nas serdecznie kawą.
Pan Gondo podrywa się od stołu. Za nim małżonka. Zapraszają nas ruchem ręki do podejścia do kanapy pod ścianą. Dostrzegamy tam rozłożone różnego typu publikacje i zdjęcia. Idziemy zobaczyć je z bliska. Jest tam kilka wersji obraza Jezusa Miłosiernego w postaci mniejszych i większych plakatów gotowych do włożenia w ramki. Są małe i większe książeczki, pliki obrazków Jezusa Miłosiernego. Domyślamy się, że są jeszcze inne, religijne publikacje, tak jak wydane w twardej oprawie książeczki o Eucharystii.