Dlaczego Ewangelista tak bardzo chce opowiedzieć swoim żydowskim czytelnikom o przebywaniu Jezusa w Egipcie? Słuchacze słysząc ten fragment Ewangelii o powrocie myślami natychmiast biegli do najważniejszego wydarzenia w całej historii swojego narodu - o „Wyjściu”, o tym, jak Bóg przez Mojżesza wyzwolił ich z życia w niewoli egipskiej, jak zawarł z nimi przymierze na pustyni i sprowadził ich do ziemi obiecanej
Świat według werbistów
BLOG
Jeśli grzesznicy i wyrzutkowie, tacy jak pasterze, byli pierwszymi wybranymi przez Boga świadkami narodzin Jezusa, to my też musimy głosić przesłanie Chrystusa ubogim na wsiach i w slumsach, cudzoziemcom, wszystkim pogardzonym i zaniedbanym itd. Boże zbawienie w Jezusie nie jest monopolem kilku dobrych i świętych, ale jest ono darem dla nas wszystkich, których Jezus wzywa, by doświadczyć Boga kochającego i przebaczającego.
W Ewangelii według św. Mateusza Józef jest przedstawiony jako przykład człowieka wiary. On nigdy się nie waha, gdy posłaniec Boży mówi do niego o czymś, co dotyczy Maryi i Dzieciątka Jezus. Jego odpowiedź wiary na wezwania Boga pozwala Wszechmogącemu otworzyć ostateczny rozdział historii zbawienia ludzkości. Przykład Józefa pozwala nam zobaczyć, że Bóg zawsze zaprasza nas do współpracy z Nim i do zaufania Jego posłańcom.
Z nową siłą kwestia świeckich współpracowników powróciła w naszym zgromadzeniu w ostatnich dwudziestu latach. Pierwszymi „jaskółkami” były grupy świeckich, które chciały związać się z werbistami mocniejszymi więzami. W swoim przeżywaniu wiary pragnęli kierować się ideałami, stylem i symboliką obecną wśród werbistów. W pewnym sensie oni też czuli się powołani do przeżywania tego samego charyzmatu.
Po chrzcie Jezusa Jego sposób bycia nie pasował do obrazu Mesjasza, jaki przedstawiał Jan Chrzciciel na pustyni. Jezus nie narzucał nikomu swojego Królestwa poprzez posiadaną władzę i autorytet, lecz przez pokorne podporządkowanie się woli Bożej wyrażonej w Piśmie Świętym. Każdy może zobaczyć, że jedynym kryterium Jego działania jest dobroć. Nie ma potępiających osądów, nie ma bezwzględnego niszczenia złych ludzi!
My chodzimy ubrani pod koloratką, poza tym często nie idziemy sami. Jak widzą, że z parafii wychodzi grupa to mają zaufanie. Poza tym widzą, że idzie ksiądz. Ale jakby ktoś zupełnie obcy próbował wejść to zaczynają strzelać. Raz przerwałem mszę świętą z powodu strzelaniny przed kościołem. Mamy też grupę misyjną. To są starsze kobiety, które wychodzą na zewnątrz i ewangelizują.
Główną postacią dzisiejszej Ewangelii jest Jan Chrzciciel. Wzywa on lud do nawrócenia, bo tylko wtedy doświadczy Izrael realizacji zbliżającego się Królestwa Niebieskiego.Zwracając się do ludzi oraz przywódców społecznych i religijnych Jan podkreśla, że nawrócenie polega na zmianie stylu życia, a nie na słowach, obietnicach czy postanowieniach. Orędzie Jana można podsumować słowami: Niech wasza wiara będzie wyrażana czynem a nie słowami.
Wydawać się może dziwne, że dzisiejsza Ewangelia nie mówi o pierwszym przyjściu Jezusa, lecz raczej skupia się na drugim Jego przyjściu, na końcu czasów. W słowach dzisiaj skierowanych do nas można wyczuć jakby przeplatające się między słowami Jezusa wezwanie skierowane do uczniów, aby otwarli swoje serca dla Zbawiciela, który przychodzi do uczniów w zwykłych wydarzeniach życia. Dlatego ważne jest, aby każdy uczeń Jezusa zwracał na to uwagę w swoim życiu i był przygotowany na Jego przyjście.