W Ewangelii na 28. Niedzielę Zwykłą Jezus uzdrawia dziesięciu trędowatych, czyli ludzi całkowicie wykluczonych ze społeczeństwa z powodu choroby. Spośród nich jednak tylko jeden, pogardzany cudzoziemiec, Samarytanin, uznaje, że to Jezus, a nie prawo żydowskie, daje życie w pełni i dlatego nie idzie pokazać się kapłanom, ale zawraca do Niego, chwaląc Boga i dziękując Mu za uzdrowienie.
Świat według werbistów
BLOG
Łukasz, który nie należał do grona uczniów, skorygował w swoim ewangelicznym przekazie negatywny obraz najbliższych współpracowników Jezusa. I tak znajdujemy w dzisiejszej Ewangelii Apostołów, którzy z własnej inicjatywy proszą Jezusa, aby pomnożył ich wiarę, zanim jeszcze dotrą do Jerozolimy. Możemy więc powiedzieć, że uczniowie zdali sobie sprawę z tego, że bez wiary trudno będzie im zachować wierność Jezusowi w krytycznym momencie, jaki czeka na Niego w Jerozolimie.
W niedzielę, 21 września, jechałem na Mszę św. do dwóch kaplic należących do parafii św. Michała Archanioła w Hanuabada. Znajdują się one na brzegu morza, w podmiejskich miejscowościach Baruni i Bogi. Był ze mną seminarzysta Rafael z Bougainville oraz siostra Catherine SSpS. S. Catherine to papuaska misjonarka pracująca obecnie w Demokratycznej Republice Konga. Pochodzi z Yarapus w regionie Sepiku i chciała zobaczyć, jak wygląda życie wspólnot katolickich w południowej części wyspy.
Miejsce, jakie dajemy biednym i potrzebującym w społeczności, pokazuje, w którą stronę zmierzamy. Kiedy przebywamy z biednymi i potrzebującymi, możemy zdać sobie sprawę, że w jakiś sposób jesteśmy odpowiedzialni za ubóstwo jednych i drugich, gromadząc bogactwo wyłącznie dla siebie. Jeśli potrafimy dostrzec obraz Boga w ubogich, pomimo ich nędzy i pracy na rzecz ulżenia ich cierpieniom, będziemy w stanie zobaczyć Boga twarzą w twarz po śmierci.
Przyzwyczailiśmy się słyszeć o dobrych przykładach do naśladowania. Dzisiejsza historia przedstawia jednak zarządcę, który wykorzystuje swoją inteligencję, aby oszukać swojego pana na odsetkach od pożyczek. A mistrz chwali go, a nawet wychwala jego mądrość. W konkluzji swojej przypowieści uważa go za mądrzejszego w swoich interesach niż osoby wierzące w Bożych sprawach. Ale pamiętać należy, że Jezus chwali inteligencję cwaniaka, a nie jego cwaniactwo, czy jego oszustwa.
16 września 2025 był wyjątkowym dniem w historii Papui-Nowej Gwinei. W tym dniu przypadała 50. rocznica niepodległości kraju. Obchodzono ten jubileusz wyjątkowo hucznie i radośnie. Rząd ogłosił kilka dni wolnych od pracy. Wiele instytucji włączyło się w te celebracje organizując różne programy i wydarzenia kulturalne. Obok naszego Catholic Theological Institute młodzież z kolegium nauczycielskiego przez kilka tygodni robiła regularne próby śpiewu i tańca.
Nikodem, faryzeusz i nauczyciel Prawa Mojżeszowego, z obawy przed ludźmi przychodzi do Jezusa nocą. Odzwierciedla to zarówno lęk jak i misterium duchowej przemiany poszukującego człowieka, który chociaż pozostaje w ciemności, doświadcza pragnienia odnalezienia prawdziwego źródła światła, które będzie mu towarzyszyło na drodze życia.
Rzadko widać jakieś planowanie czy myślenie o przyszłości. Przybiera to przeróżne formy. Często wypłatę wydaje się jeszcze w ten sam dzień albo w ciągu kilku najbliższych dni. Czasami ludzie zaraz po wypłacie spłacają długi, by następnie za kilka dni znowu się zapożyczać. I tak w kółko. Obserwując ten system nieco z boku, wydaje się, że wcale nie pomaga on w rozwoju i w lepszym życiu tym, którzy ciężko pracują. Wysiłek nie jest zbyt opłacalny, bo niekoniecznie osoba, która się wysila ma z tego jakąś korzyść.