Przyzwyczailiśmy się słyszeć o dobrych przykładach do naśladowania. Dzisiejsza historia przedstawia jednak zarządcę, który wykorzystuje swoją inteligencję, aby oszukać swojego pana na odsetkach od pożyczek. A mistrz chwali go, a nawet wychwala jego mądrość. W konkluzji swojej przypowieści uważa go za mądrzejszego w swoich interesach niż osoby wierzące w Bożych sprawach. Ale pamiętać należy, że Jezus chwali inteligencję cwaniaka, a nie jego cwaniactwo, czy jego oszustwa.
Świat według werbistów
BLOG
16 września 2025 był wyjątkowym dniem w historii Papui-Nowej Gwinei. W tym dniu przypadała 50. rocznica niepodległości kraju. Obchodzono ten jubileusz wyjątkowo hucznie i radośnie. Rząd ogłosił kilka dni wolnych od pracy. Wiele instytucji włączyło się w te celebracje organizując różne programy i wydarzenia kulturalne. Obok naszego Catholic Theological Institute młodzież z kolegium nauczycielskiego przez kilka tygodni robiła regularne próby śpiewu i tańca.
Nikodem, faryzeusz i nauczyciel Prawa Mojżeszowego, z obawy przed ludźmi przychodzi do Jezusa nocą. Odzwierciedla to zarówno lęk jak i misterium duchowej przemiany poszukującego człowieka, który chociaż pozostaje w ciemności, doświadcza pragnienia odnalezienia prawdziwego źródła światła, które będzie mu towarzyszyło na drodze życia.
Rzadko widać jakieś planowanie czy myślenie o przyszłości. Przybiera to przeróżne formy. Często wypłatę wydaje się jeszcze w ten sam dzień albo w ciągu kilku najbliższych dni. Czasami ludzie zaraz po wypłacie spłacają długi, by następnie za kilka dni znowu się zapożyczać. I tak w kółko. Obserwując ten system nieco z boku, wydaje się, że wcale nie pomaga on w rozwoju i w lepszym życiu tym, którzy ciężko pracują. Wysiłek nie jest zbyt opłacalny, bo niekoniecznie osoba, która się wysila ma z tego jakąś korzyść.
Aby być prawdziwym naśladowcą Chrystusa człowiek musi być gotowy do poświęcenia nawet tego, co jest mu najbliższe i najdroższe. Odwrócenie się plecami do ojca lub matki i krewnych nie oznacza porzucenia ich lub wyparcia się ich. Oznacza to, że jeśli krewni lub własne złe skłonności uniemożliwiają komuś podążanie za Chrystusem, to taki człowiek musi się im przeciwstawić i czynić to, co słuszne.
Ewangelia Łukasza pokazuje, że wspólne posiłki były ważne dla Jezusa i to nie tylko ze względu na fizyczny pokarm, który dawał Mu siły po całym dniu ciężkiej pracy, ale przede wszystkim ze względu na możliwości nauczania, które wspólne posiłki oferowały. Jedząc ze wszystkimi ludźmi Jezus pokazuje, że miłość Boża jest dana wszystkim. Dlatego wszyscy powinni być zaproszeni do udziału w wieczerzy (Łk 14,8-10).
W dzisiejszej Ewangelii spotykamy Jezusa, który kontynuuje swoją drogę do Jerozolimy i poucza tłumy oraz uczniów o konieczności podjęcia wysiłku, by żyć według zasad Królestwa Bożego. Zaznacza, że nic nie gwarantuje, że ktoś wejdzie do Królestwa z powodu przynależności do grupy Jego naśladowców. Aby wejść do Królestwa Niebieskiego potrzeba podejmować ciągły wysiłek, nawet taki, który czasami może się wydawać podobnym do próby przejścia przez wąskie drzwi.
Jezus, pragnąc unaocznić, co przyniósł światu, posługuje się obrazem ognia: „On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem” (Łk 3,16). Ogień ten nie jest symbolem Bożego gniewu czy kary, jak często w Starym Testamencie (np. zniszczenie Sodomy i Gomory czy kara dla buntowników), ale wyraża żarliwą, przemieniającą miłość Boga. To ogień, który nie niszczy, lecz oczyszcza i daje życie.