Święty Jan w dzisiejszej Ewangelii opisuje trzecie, a zarazem ostatnie ukazanie się Jezusa po Jego zmartwychwstaniu. Tak jak przedtem, Jezus ukazuje się Apostołom w zwykłych okolicznościach życia. Tym razem łowią ryby i to Zmartwychwstały Pan sprawia, że udaje im się dokonać dużego połowu. Jezus karmi ich rybami i chlebem, tak jak to uczynił wcześniej z tłumem. Potem następuje potrójne wyznanie miłości Piotra do Jezusa, który na Dziedzińcu Pałacu Arcykapłana trzy razy się Go zaparł.
Świat według werbistów
BLOG
Kategoria: BIBLIA
Dzisiejsza Ewangelia ukazuje uczniów wypełnionych lękiem przed ludźmi, którzy zabili Jezusa. On przychodzi do nich, zamkniętych w jerozolimskim Wieczerniku, i obdarza ich pokojem. Potem tak, jak On był posłany przez Ojca, posyła ich w świat.
Jeden z nich, Tomasz, nie był obecny, gdy Jezus im się ukazał. Mimo ich zapewnień, że widzieli Pana, Tomasz odmawiał uwierzenia mówiąc, że dopóki nie zobaczy i nie dotknie śladów po gwoździach oraz boku Jezusa, nie uwierzy.
Ewangelia na Niedzielę Wielkanocną opowiada o tym, jak Maria Magdalena znalazła grób pusty. Kiedy powiedziała o tym apostołom, Piotr i umiłowany uczeń poczuli głębokie pragnienie, aby zobaczyć na własne oczy, co się stało. Pobiegli do grobowca i znaleźli płótno, w którym został pochowany Jezus, starannie złożone, aby wskazać, że jego ciało nie zostało ukradzione. Umiłowany uczeń wierzył, że jest to znak, iż Jezus naprawdę zmartwychwstał.
Pod krzyżem stała Matka Jezusa. Obolałymi od płaczu oczyma patrzyła, jak Nikodem wyciąga z prawej ręki jej syna gwóźdź. Patrzyła jak ta ręka niby złamana gałąź oliwki opada bezwładnie w dół. Nikodem wyjął gwóźdź z drugiej ręki, a Matka patrzyła na ciało swojego syna bezwładnie przychylające się w ramiona Nikodema stojącego na trzecim szczeblu drabiny. Później ciało przejął Jan i zaniósł do mdlejącej z bólu matki. Położył Jezusa tak, jak chciała, na jej kolana. Ona zaś przyjęła je niczym jesienna trawa spadający z drzewa liść.
Patrzę na krzyż zatapiając swoje myśli w Tajemnicy Krzyża i widzę scenę z filmu „Ben Hur”. Strugi ulewnego deszczu spadają na umierającego na krzyżu Jezusa. Obmywają Jego zakrwawione ciało, mieszają się z Krwią Zbawiciela i po krzyżu deszcz spływa na łysą skałę Golgoty, a stamtąd cienkimi, krwawymi strumykami, jakby w pośpiechu, spływa w dół, gdzie gwałtownie przewalają się wody jerozolimskiego rynsztoku. I tu, u stóp Golgoty, w cudowny sposób spotykają się brudy Świętego Miasta z krwią Ukrzyżowanego Chrystusa.
Ewangelia z Niedzieli Palmowej jest Łukaszową wersją tego, jak Jezus spędził ostatnie dni swojego ziemskiego życia. Męka i śmierć Jezusa w Ewangelii św. Łukasza stają się poruszającym objawieniem nieustającego miłosierdzia Boga. Ta historia, napisana ręką św. Łukasza głosi, że Jezus jest prawdziwie Mesjaszem i Królem Żydów, Synem Człowieczym i Synem Bożym.
Historię opisaną w ewangelii na 5. niedzielę Wielkiego Postu znajdujemy tylko w Ewangelii według św. Jana. Dzisiaj spotykamy Jezusa, który odmawia skazania na śmierć kobiety przyłapanej na cudzołóstwie. Jezusa jest postawiony między ślepym stosowaniem Prawa Mojżeszowego a ratowaniem ludzkiego życia. Jezus wybiera ratowanie życia. W ten sposób wskazuje, że celem każdego prawa w oczach Boga jest promowanie życia.
Droga wznosiła się do góry, a jej widok rozmywał się w oczach okropnej męki, do której rytm wygrywał świszczący w piersiach oddech umęczonego ciała i bęben wbijającej się coraz głębiej w skronie cierniowej korony. Ta droga miała schody i ciemność przed oczyma. Te drogę cechowały uderzenia w plecy katowskiego bata i ciężkiego krzyża. Tej drodze towarzyszyły ukazujące się twarze i stopy ludzkie, upadki raniące głowę okrytą cierniową koroną.